Ukradziono mu iPada, a gdy zdalnie uruchomił w nim alarm, oskarżono go o wtargnięcie „przez fale radiowe” do domu złodzieja

Czy można wirtualnie wtargnąć na czyjąś posesję, uruchamiając zdalnie alarm w swoim skradzionym tablecie?
Find My iPhone i iPad to bardzo pomocna aplikacja

Find My iPhone i iPad to bardzo pomocna aplikacja

Oto fakty: pewnemu Australijczykowi ukradziono iPada, uruchomił on więc aplikację Find My iPad, by dzięki GPS-owi odnaleźć skradzione urządzenie, dotarł do domu złodzieja, uruchomił zdalnie alarm w swoim tablecie, po czym zawiadomił policję. Niby wszystko zostało wykonane w jak najlepszym porządku, niby do niczego przyczepić się nie można. Wszystko jednak zależy, z której strony spojrzysz. Policja owszem, odnalazła skradzione urządzenie i kilka innych przedmiotów pochodzących z kradzieży w mieszkaniu Aldena Hardera, wskazanym przez pokrzywdzonego. Prokuratura zajęła się całą sprawą i pracuje nad aktem oskarżenia. Teraz jednak zaczynają się schody.

Prawnik pana Hardera oskarża bowiem mężczyznę o „bezprawne wkroczenie na teren prywatny za pośrednictwem fal radiowych”. Mowa oczywiście o zdalnym uruchomieniu alarmu w iPadzie, który znajdował się wówczas w domu złodzieja. Prokuratura tę linię obrony uznała za absurdalną, ale o wszystkim i tak zdecyduje sąd.

0
Źródło: Canberra Times
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.