50 tys. dolarów kary za… mapę stacji metra w Counter Strike’u

Gdy Diego Latis tworzył w CS: Global Offensive mapę stacji metra, by pograć z przyjaciółmi w znajomej okolicy nie przypuszczał, że wywoła ona oburzenie zarządu transportu publicznego miasta.

Być może gdyby Latis odtworzył stację Berii-UQAM w Minecraftcie, zamiast w Counter Strike: Global Offensive Société de transport de Montreal nie przysłałoby mu listu grożącego oddaniem sprawy do sądu. O co dokładnie poszło?

Zarząd transportu publicznego zarzuca Latisowi, że wykorzystał „zastrzeżony i chroniony prawem plan sieci metra”, który w grze może posłużyć terrorystom do dokładnego zaplanowania akcji. Zarząd obawia się też, że taka mapa może wywołać panikę wśród użytkowników sieci transportu publicznego i grozi Latisowi pozwaniem go do sądu oraz nałożeniem kary 50 tys.$ jeśli upubliczni mapę w Internecie. Zarówno Latis jak i jego przyjaciel programista uważają, że żądania władz są irracjonalne i nikt nie może zabronić im odtwarzania w grze przestrzeni publicznej, a terroryści chcąc zaplanować atak równie dobrze mogą po prostu sami przejechać się metrem…Idąc tokiem rozumowania kanadyjskich władz należałoby zabronić sprzedaży wszystkich strzelanek, w których występują mapy odzwierciedlające realne miejsca (np. MW3 za mapę Paryża). A może nawet i całego Google Maps…

Źródło: The Escapist
Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.