Uwierzycie, że tę grę zrobiły cztery osoby?

Oczywiście żadna z nich nie jest amatorem. Byli pracownicy Quantic Dream, Dontnod (to ci od Remember Me) i Sony Liverpool połączyli swoje siły, żeby w czteroosobowym składzie zrobić coś nowego na wyświechtanym już silniku Unreal Engine 3

Tak właśnie powstaje Strike Vector. Super szybka, zręcznościowa strzelanina, w której usiądziemy wygodnie za sterami latającego pojazdu, który przypomina krzyżówkę ścigacza z Wipeouta z gwiezdnym myśliwcem. To nie wszystko – kiedy zajdzie taka potrzeba, nasz szybki myśliwiec potrafi zamienić się w nieco wolniejszego, za to o wiele lepiej uzbrojonego mecha. Mam dziwne wrażenie, że czterej panowie, którzy aktualnie mówią o sobie jako „Strike Vector Team” pograli w Strike Suit Zero i pomyśleli to samo co ja: „zrobilibyśmy to lepiej”. Różnica jest taka, że oni potrafią tworzyć gry komputerowe.

Zwróćcie uwagę na te „ciasne korytarze” po których przyjdzie nam polatać – albo okaże się to cholernie irytującą sprawą i wszyscy grę znienawidzą, albo mechanika gry została na tyle przemyślana, że pokochamy tą „ciasnotę”.

Ciekawą informacją jest też to, że Strike Vector Team nie zamierza pojawić się na Kickstarterze. Twórcy stwierdzili, że wolą pozostać „indie indie”, cokolwiek by to znaczyło i zaczną sprzedawać grę, wtedy kiedy będzie gotowa, nie wcześniej. Data premiery została podana w iście blizzardowym stylu: „kiedy skończymy”

0
Źródło: Eurogamer
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.