Watch Dogs: zobacz, jak hakuje się całe miasto

W tym roku zagramy w dwa mocno wyczekiwane i różniące się mocno od siebie sandboxy. Fani lekkiej, hollywoodzkiej akcji rozpłyną się nad nowym GTA, natomiast gracze pragnący nieco bardziej ambitnych treści i większego realizmu skłonią się właśnie ku tytułowi Ubisoftu.
Twórcy Watch Dogs zabiorą nas w nie tak znowu odległy świat przyszłości, w którym władzę ma ten, kto potrafi kontrolować system całego miasta. Niemal na każdym kroku nasz bohater będzie miał możliwość ingerowania w najróżniejsze urządzenia elektroniczne – telefony komórkowe, sygnalizacje świetlne, kamery, bankomaty itp. Hakowanie będzie na tyle istotną częścią zabawy, że Ubisoft poprosił o pomoc firmę Kaspersky. Specjaliści od bezpieczeństwa czuwają nad tym, by możliwości technologiczne w grze skłaniały się bardziej w stronę realnych rozwiązań niż w kierunku science fiction.

Na powyższym filmie możemy przyjrzeć się z bliska metodom hakowania miasta. Kluczem do sukcesu z pewnością będzie przejmowanie kolejnych baz systemu CtOS. W ten sposób będziemy mogli kontrolować wszystkie urządzenia elektroniczne na danym terenie, które są zintegrowane z bazą. Jeśli natomiast będziemy potrzebować prywatnych informacji mieszkańców (np. w celu uzyskania dostępu do konta bankowego, lub by przez kamerkę w PC danej osoby pobawić się w podglądacza) będziemy musieli zhakować punkt dostępu do WiFi.

Wielka władza ma też jednak swoją ciemną stronę. Jeśli zaczniemy przeginać okradając np. sklepy z bronią czy napadając niewinnych przechodniów musimy liczyć się z konsekwencjami własnych czynów. Jeśli twarz Pearce’a zacznie pojawiać się w kanałach informacyjnych, niektórzy przechodnie mogą np. próbować zadzwonić na policję, która będzie mogła mocno pokrzyżować nasze plany. Wtedy zostanie nam tylko ucieczka i… sprawne manipulowanie systemem oświetlenia miasta.

Premiera gry na PC, PS3 i Xboxie 360 będzie mieć miejsce 22 listopada tego roku.

0
Źródło: Joystiq
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.