Xbox One: granie w używane gry będzie możliwe, ALE…

Tuż po konferencji Microsoftu pojawiły się pierwsze dodatkowe informacje, które z jednej strony brzmią optymistycznie, z drugiej zaś niekoniecznie wywołują głębszy entuzjazm.

Na Xbox One nie zagramy w gry z Xboxa 360!

Brak wstecznej kompatybilności

(co było łatwe do przewidzenia) jest skutkiem zmiany architektury konsoli. Jeśli planowaliście odsprzedać wysłużonego Xboxa 360 i nadal grać w swoje ulubione gry, niestety na półeczce pod TV będziecie musieli jednak wygospodarować więcej powierzchni, by zmieściły się oba modele.

Bardziej obawialiśmy się, że w związku z wcześniejszymi pogłoskami na temat konieczności ciągłego podłączenia konsoli do sieci granie offline będzie niemożliwe. Na szczęście Microsoft oficjalnie już zaprzeczył tym informacjom. Telewizji sobie nie pooglądamy bez internetu, ale oglądanie filmów z Blu-Ray’a czy granie w gry nadal będzie możliwe.

Bardziej kontrowersyjnie przedstawia się natomiast sprawa związana z możliwością korzystania z używanych gier. Gry będą obowiązkowo instalowane na dysku twardym i już na tym kroku zostaną automatycznie przypisane do konta użytkownika. Potem płyta z grą nie będzie już wymagana w napędzie. Będziemy mogli ją odsprzedać, ale jej nowy właściciel podczas instalacji zostanie poproszony o uiszczenie odpowiedniej opłaty… Nie ważne zatem, czy będziemy chcieli grę pożyczyć znajomemu, czy uruchomić ją na naszej konsoli ale na koncie np. brata – ktoś będzie musiał wybulić. Ile? Tego jeszcze nie wiadomo.

W ten sposób Microsoft sprytnie nie zablokował handlu używanymi grami w sposób całkowity – zatem teoretycznie nie ma się do czego przyczepić. Wydawcy także nie będą stratni więc wszyscy powinni być zadowoleni… Ale graczom z pewnością ciężko będzie przełknąć fakt, że to co kiedyś było darmowe, w tej „lepszej przyszłości” już nie będzie.

0
Źródło: The Verge
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.