Powstaje MMO w świecie Warhammera 40000!

Warhammer 40000: Eternal Crusade to tytuł zapowiedzianej na tegorocznych targach E3 gry z gatunku MMO. Jej twórcy: studio Behaviour Interactive mają ogromne ambicje i kilka świeżych pomysłów.

Jedyne informacje, które znajdują się na oficjalnej stronie gry można podsumować następująco: gra powstaje.

Na szczęście, szef studia: Miguel Caron został gruntownie przepytany przez redditora i użytkownika platformy Blogomancer – Gamegeex’a. Z wywiadu dowiadujemy się następujących rzeczy:

  • Świat Eternal Crusade podzielony będzie na planety. Jedna planeta to jeden serwer. Nie wiadomo, czy możliwe będą międzyserwerowe podróże
  • Planety oferować będą graczom ogromne połacie terenu, na których toczyć się będą ogromne bitwy. Zacytujemy pana Carona: -Wyobraź sobie największe MMO na świecie i pomnóż je przez dwa.
  • Początkowo gracze otrzymają do dyspozycji 4 grywalne rasy: Chaos Marines, Space Marines, orki i Eldarów.
  • Strefy startowe dla każdej frakcji to ogromne statki kosmiczne, orbitujące wokół planet (serwerów). Do tego, każdy gracz dostanie coś w rodzaju swojego własnego statku. Te z kolei można łączyć ze statkami swoich znajomych, bądź członków gildii. W skrócie: Gildie graczy będą w stanie budować sobie siedziby. Te największe, z najbardziej hardkorowymi graczami będą mogły wejść w posiadanie broni zdolnej do orbitalnego ostrzału planety.
  • Jeśli chodzi o ekonomię w grze, to twórcy wzorują się na mechanizmach obowiązujących w Eve Online. Jednak Miguel zaznaczył, że jest to model znacznie uproszczony. Główną walutą w grze będą punkty rekwizycji (requisition points), za którą w punktach zaopatrzenia nabywać będziemy nowe uzbrojenie dla naszej postaci.
  • WH40K to gra wojenna. Gracze z niższą rangą, czyli mniejszym poziomem doświadczenia będą wykonywać rozkazy tych bardziej doświadczonych. Awans na kolejny poziom jest bez tego niemożliwy. Żeby zostać oficerem, trzeba stać się najpierw dowódcą oddziału, itd…
  • Dominację na planecie, osiągać się będzie poprzez kontrolę surowców i zajmowanie strategicznych punktów. Losowe zdarzenia, takie jak burze Chaosu będą nam w tym skutecznie przeszkadzać. Co więcej: każda planeta zostanie w końcu podbita, zwycięska frakcja odznaczona medalami i zabawa zaczynać się będzie od początku. Na nowo wygenerowanym świecie (nie wiadomo, czy będzie to po prostu „reset planety”, czy nowy świat gotowy do podbicia)
  • W Eternal Crusade będzie można grać za darmo. Jedyna rasa dostępna w ramach modelu free2play to orki. Co oznacza, że będzie ich najwięcej. Ma to ogromny sens i jest świetnym pomysłem. W figurkowej wersji Warhammera orków zawsze jest najwięcej. Jest to także najsłabsza rasa, więc walki 10 space marines kontra 100 zielonoskórych będą wbrew pozorom bardzo wyrównane. Bez wydania pieniędzy nie awansujemy również na wyższe poziomy doświadczenia
  • Poszczególne frakcje będą miały coś w rodzaju Rady, w skład której wchodzić będą najbardziej zasłużeni i zaangażowani w grę gracze. Rada może podjąć decyzję (o ile dysponuje wystarczającą ilością surowców), aby na krótko uczynić jednego z graczy Bohaterem. Taki Bohater ma mieć ogromny wpływ na losy bitwy, kłaść setki wrogów za jednym zamachem i… chyba wiecie jak działają bohaterowie.
  • W grze pojawią się również Tyranidzi. Jednak nie zagramy tą rasą.
  • Kolejne grywalne frakcje mają pojawić się w późniejszym czasie. Faworyzowaną rasą wśród twórców gry są podobno Necroni.

To wszystko, z perspektywy fana uniwersum WH40k brzmi naprawdę wspaniale i mam nadzieję, że chociaż tym razem gatunek MMO mnie nie zawiedzie. Wszystkim entuzjastom jednak doradzałbym ostrożoność i nie ekscytowanie się przedwcześnie. Zakończenie prac nad Eternal Crusade przewidziano na końcówkę 2015, co w praktyce oznacza pewnie, że nie zagramy w to MMO wcześniej niż w 2016 roku. Do tego, Behaviour Interactive nie jest do końca doświadczonym studiem jeśli chodzi o tworzenie gier na tak ogromną skalę. Miejmy nadzieję, że ich talent dorówuje ambicjom twórców.

Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.