Sigma uwalnia obiektywy

To naprawdę mała rewolucja w świecie fotografii. Do tej pory było tak, że wybierając jakiś system fotograficzny, na przykład lustrzanek Canona albo Nikona, z każdym dokupionym obiektywem wiązaliśmy się z nim jeszcze mocniej. Sigma – niezależny japoński producent optyki – to "zniewolenie" likwiduje.

Zmieniać możemy mocowanie w obiektywach Sigmy do aparatów bezlusterkowych (z Sony NEX E na Mikro Cztery Trzecie i odwrotnie, za 299 zł) oraz w obiektywach do lustrzanek firm Canon, Nikon, Pentax, Sigma i Sony (za 599 zł lub 999 zł dla najdroższych telezoomów). Do tego dochodzą niestety jeszcze koszty transportu obiektywu do Japonii i z powrotem – ok. 400 zł w przypadku większości obiektywów, ale do 1000 zł w przypadku dużych telezoomów. W sumie cała akcja w przypadku typowego obiektywu może zatem kosztować ok. 700-1000 zł, ale w przypadku najdroższych, dużych „szkieł” nawet 2000 zł. Czas wymiany to ok. 2 tygodnie, otrzymujemy też po niej 6-miesięczną gwarancję.

Czy to się opłaca? W przypadku najdroższych modeli obiektywów raczej tak, zwłaszcza że nie jest to zbyt kłopotliwe. Oddajemy obiektyw do wymiany bagnetu i o nic nie musimy się martwić. Jednak jeśli chodzi o tanie lub po prostu „zwyczajne” obiektywy, to może się okazać, że bardziej opłacalnym rozwiązaniem będzie samodzielna sprzedaż obiektywu (nawet z pewną stratą) i kupno nowego, takiego samego, ale z innym mocowaniem systemowym.

W sumie jednak pomysł jest ciekawy i na pewno warto go pochwalić jako krok w dobrym kierunku. Jeśli za jakiś czas podobną usługę zacząłby świadczyć polski oddział Sigmy (reprezentowanej przez firmę K-Consult), z pewnością stałaby się ona bardziej atrakcyjna cenowo i czasowo.

0
Źródło: Sigma ProCentrum
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.