Stracił czołg w World of Tanks, więc zgłosił to do prokuratury

Cała historia dotyczy wprawdzie świata wirtualnego, ale ma swoje realne przełożenie na rzeczywistość. Pewien Białorusin poświęcił bowiem wiele czasu i środków na to, by "odpicować" w grze swój czołg IS-8, więc kiedy ktoś "ukradł" mu dostęp do konta, obliczył swoje straty na około 400 zł.

To pierwsze śledztwo w sprawie kradzieży wirtualnego przedmiotu, jakie zostało przeprowadzone na Białorusi. 30-letni mieszkaniec Prużana zainwestował w rozwój jednego ze swoich czołgów ok. 1,2 mln rubli (nie licząc poświęconego czasu), więc poczuł się trochę zdenerwowany, gdy któregoś dnia nie zdołał zalogować się na swoje konto w World of Tanks.

Co ciekawe, białoruscy stróże prawa (sprawa trafiła ostatecznie do wydziału do spraw przestępstw z zakresu nowoczesnych technologii) potraktowali sprawę jak najbardziej poważnie i skontaktowali się z osobami odpowiedzialnymi za nadzorowanie gry. Wtedy okazało się, że „ukradziony” czołg ma się dobrze i dalej bierze udział w grze, aczkolwiek adres, z którego kierujący nim gracz loguje się na przypisane do niego konto, usytuowany jest już nie na Białorusi, ale w Moskwie.

Konto złodzieja zostało następnie zablokowane, a w tym momencie przeprowadzany jest proces przywrócenia dostępu do niego (i do czołgu) jego prawowitemu właścicielowi. Rozpoczął się też proces sądowy w tej sprawie, więc być może za kradzież wirtualnego przedmiotu złodziej otrzyma całkiem realną karę (grożą mu nawet 2 lata więzienia!).

0
Źródło: habrahabr.ru
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.