Transformersy, kserowanie pośladków i Nyan Nyan Cat w klockowym wydaniu

Gry LEGO oprócz trybu kooperacji mają jeden istotny atut - wyśmiewają licencje, na których są oparte. Najnowsza produkcja nie odchodzi od tej konwencji.

Przy LEGO: Marvel Super Heroes odczułam już pewnego rodzaju znużenie wywołane powtarzalnością. Ot kolejny tytuł dotyczący superbohaterów, którego fabułę da się przewidzieć już od samego początku z gagami niczym nie wyróżniającymi się od poprzednich. Gdyby nie kooperacyjny model rozgrywki, którego brakuje mi na PS4 byłabym zawiedziona tą grą do granic możliwości. Ale LEGO: Przygoda może tchnąć trochę świeżości do scenariusza. Przede wszystkim dlatego, że stanowi najbardziej szalony miks konwencji, jakie widzieliśmy w grach. Mamy tu aluzje do Batmana i jemu podobnych superbohaterów, „Matrixa”, „Transformersów”, „Gwiezdnych Wojen”, „Piratów z Karaibów”, klasycznych westernów… To tak jakby ktoś wrzucił spory odłam naszej popkultury i zmiksował w jeden, humorystyczny tytuł. Sam film podobno daje radę i podoba się nie tylko najmłodszym, ale też ich rodzicom, więc pod względem scenariusza tym razem Travellers Tale powinno zadowolić wszystkich graczy.

LEGO: Przygoda jest dostępny już w sprzedaży w wersji na komputery osobiste oraz konsole: PS3, Xbox 360, WiiU, PS Vita, Nintendo 3DS, PS4 i Xbox One.

Źródło: Volvo
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.