Naukowcy sfilmowali latającego owada… od środka

Wiele wynalazków technicznych czerpie swoje inspiracje prosto z natury. Naukowcy z Wielkiej Brytanii i Szwajcarii chcąc opracować wydajny model miniaturowych dronów postanowili dokładnie podpatrzeć prace mięśni używanych podczas lotu przez muchę plujkę.

Przy pomocy serii zdjęć rentgenowskich naukowcom udało się dokładnie prześwietlić grupę mięśni owada odpowiedzialnych za ruch. W trakcie jednego ludzkiego mrugnięcia okiem mucha używa swoich skrzydeł aż 50 razy zatem film został także odpowiednio zwolniony. Poszczególne grupy mięśni zostały też wyróżnione kolorystycznie – mięśnie układu sterowania podświetlone są na niebiesko i zielono natomiast mięśnie odpowiedzialne za napęd na kolor czerwony i żółty.

Naukowcy zdziwieni byli przede wszystkim tym, że mięśnie z grupy układu sterowania, które stanowią zaledwie 3% całej muskulatury, potrafią spowodować bardzo duże i błyskawiczne zmiany w kierunku lotu.

Robo-muchy, przy konstruowaniu których naukowcy chcą wykorzystać wiedzę zyskaną podczas eksperymentu, mogłyby pomóc w szukaniu ocalałych w strefach katastrof. Problemem na razie pozostaje fakt, że owe mini drony nie mogą się zbytnio oddalać od źródła zasilania. Być może powyższe badania pomogą naukowcom w zbudowaniu bardziej wydajnej konstrukcji o mniejszym zapotrzebowaniu energetycznym.

0
Źródło: BBC
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.