Jestem samolotem – przynajmniej tak mi się wydaje

Jeśli nie biegałeś nigdy z wyciągniętymi ramionami po podwórku udając samolot cóż...urodziłeś się prawdopodobnie już w dobie internetu. Większość z nas spędzała dzieciństwo walcząc na patyki, budując bazy w krzakach i strzelając do kolegów z wyimaginowanej broni krzycząc głośno "trrrratatatata". Niedługo będziecie mogli powrócić do tamtych lat grając w Cult of the Winds.

Przeczytajcie raz jeszcze nagłówek i wyobraźcie sobie grę złożoną właśnie z takich elementów. Abstrakcja, czysta abstrakcja! Cult of the Winds, które dzięki zaangażowaniu graczy zostało przepchnięte przez Steam Greenlight pojawi się na komputerach PC jeszcze w tym roku. I dam sobie rękę uciąć, że będzie to jedna z najbardziej oryginalnych produkcji ostatnich lat. W końcu tak niewiele tytułów pozwala na zabawę z własną wyobraźnią…

W grze wcielimy się w przedstawicieli kultu wielbiącego starożytne samoloty. Zgromadzeni w mauzoleum pełnym bujnej roślinności będziemy naśladować powietrzne walki. Nasze postacie, z rozłożonymi szeroko rękami będą… udawać samoloty i rozgrywać bitwy z użyciem fikcyjnego uzbrojenia. Zabawa prowadzona będzie wyłącznie w trybie wieloosobowym, a twórcy choć nie zdradzili jeszcze szczegółów odnośnie samej mechaniki, gwarantują, że nam się ona prędko nie znudzi. Przede wszystkim z powodu bardzo przyjaznego i prostego w obsłudze edytora map, dzięki któremu samodzielnie będziemy mogli tworzyć własne tryby rozgrywki. Niekoniecznie będą to standardowe „capture the flag”, czy „deathmatch”, ale także możliwe będzie stworzenie wyścigu czy rodzaju zręcznościowej platformówki. Drugą sprawą jest także bardzo otwarta kwestia punktacji… Otóż z umieszczonego na profilu opisu gry wynika, że „postrzelony” przez nas przeciwnik będzie mógł np. powiedzieć, że „nic mu nie zrobiliśmy, bo jego samolot posiada ochronną tarczę” i śmiejąc nam się w nos dalej kontynuować rozgrywkę…;)

0
Źródło: Polygon
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.