Nie trzeba już zaproszeń, by kupić OnePlus One

Firma OnePlus ogłosiła, że w październiku zrezygnuje już z dość skomplikowanego systemu zaproszeń, który miał na początku ograniczyć możliwość kupowania jej świetnego smartfona.

Smartfon OnePlus One od początku swojej prezentacji wzbudzał wielkie emocje. Więcej na jego temat pisaliśmy w tym newsie, ale najkrócej można by to podsumować w ten sposób: rewelacyjne wyposażenie w rewelacyjnej cenie. Nic dziwnego, że chętny do zakupu „zabójcy smartfonów” (w domyśle oczywiście topowych modeli innych producentów) było naprawdę wielu.

Dlatego OnePlus wprowadziło system zaproszeń, który miał z jednej strony ograniczyć możliwość kupienia modelu One w niższej cenie, a z drugiej – podkreślić jego wyjątkowość i elitarność. Zaproszeń rzeczywiście było mniej niż chętnych do kupienia tego smartfona, więc wydawało się, że system działa całkiem nieźle. Tym bardziej, że aby je zdobyć, trzeba było uczestniczyć w różnych konkursach, udzielać się na portalach internetowych i forach – promocja OnePlus One sama się nakręcała.

Wygląda jednak na to, że popyt na ten model zaczął w końcu słabnąć lub też – a może i jedno, i drugie – firma OnePlus przestraszyła się trochę nadchodzących premier nowych modeli smarfonów, w końcu do targów IFA a później do premiery iPhone’a 6 zostało już tylko kilka dni. Poza tym pojawiły się też inne świetnie wyposażone i równocześnie stosunkowo tanie modele, takie jak Xiaomi MI4. W każdym razie ogłoszono, że od października system zaproszeń zostanie zlikwidowany.

Niestety nie oznacza to, że OnePlus One wejdzie do oficjalnej dystrybucji również w Polsce. Nie ma jednak tak naprawdę problemu, by kupić ten smartfon na polskich portalach aukcyjnych. Wersja z 16 GB pamięci kosztuje niecałe 1200 zł, zaś wersję z 64 GB pamięci da się znaleźć nawet za mniej niż 1400 zł.

0
Źródło: gizchina.com
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.