Symulator walki na miecze anulowany mimo sukcesu Kickstartera

Znane nazwisko, zacięcie historyczne i 500 tys. dolarów nie wystarczyły, by studio Neala Stephensona ukończyło produkcję gry. Pieniądze skończyły się już rok temu i pozwoliły jedynie stworzyć prototyp, którym nie udało się zainteresować żadnego inwestora.

Prace nad grą zostały wstrzymane już rok temu. Od tamtej pory Neal Stephenson starał się zainteresować swoim projektem inwestorów – niestety bezskutecznie. Na profilu kampanii obwieścił, że studio porzuca ostatecznie CLANG:

„Członkowie zespołu przeznaczyli własne środki w postaci czasu i pieniędzy, przed, w trakcie i po zakończeniu kampanii na Kickstarterze. Niektórzy ponieśli spore straty. Jestem jedną z takich osób. W ten sposób biorę odpowiedzialność za projekt. Dodatkowe finansowanie nigdy się nie pojawiło, co zmusiło zespół do zmniejszenia swoich strat i poszukania stabilnego zatrudnienia.”

Stephenson uważa, że błędem było skupienie się na historycznym realizmie. Być może gdyby gra była bardziej rozrywkowa udałoby się przyciągnąć odpowiedniego inwestora.

W całej tej historii poszkodowani są także sami gracze, którzy dofinansowali projekt. Najtańsza wersja gry kosztowała 25$, ale byli też i tacy, którzy zapłacili 75$, 150$, 500$, a nawet 10 tys.$. Ponieważ studio zostało bez grosza przy duszy, nikt ich tych pieniędzy już nie zwróci. Oczywiście Stephenson prosi by każdy darczyńca wpisał się na specjalną listę, która zostanie wzięta pod uwagę, w przypadku wydania innych gier i projektów studia w przyszłości… Wątpliwe jest jednak, że te kiedykolwiek powstaną.

0
Źródło: Kickstarter
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.