Google: opaska wykrywająca raka, udar i zawał serca

Chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć, jak wielkim przełomem medycznym byłaby taka opaska, w sposób nieinwazyjny diagnozująca wiele rodzajów nowotworów, a także udary mózgu i zawały serca.

W przypadku wielu odmian raka to właśnie wczesne wykrycie stanowi w ogromnym stopniu o szansach powrotu do zdrowia osoby chorej. Równocześnie nowotwory takie jak rak trzustki przez dłuższy czas nie powodują żadnych widocznych objawów, a gdy już się one pojawią, często jest już zbyt późno na leczenie. Dlatego wczesne wykrywanie tego typu chorób ma niebywałe znaczenie, a jeśli na dodatek da się to robić w sposób nieinwazyjny i stosunkowo tani, to wspaniale.

Właśnie nad tego typu detektorem, przypominającym w istocie zwykły zegarek zakładany na rękę, pracuje Google w swoich laboratoriach X. Kilka razy dziennie odczytywałaby ona za pośrednictwem impulsów świetlnych i radiowych informacje przekazywane przez nanocząsteczki krążące w krwioobiegu danej osoby. Oczywiście wcześniej należałoby je tam umieścić, ale polegałoby to na zwykłym połknięciu specjalnie przygotowanej pigułki. Różne rodzaje tych nanocząsteczek przygotowane byłyby w taki sposób, by wejść w interakcję z niewidocznymi gołym okiem symptomami choroby, na przykład z blaszkami tłuszczowymi (mogą powodować zawały serca i udary mózgu) albo ze zbyt wysokim poziomem potasu (sygnał złej pracy nerek). W takim wypadku nanocząsteczki zmieniałyby w odpowiedni sposób swój wygląd (np. kolor), co byłoby wykrywane przez opaskę noszoną na ręku.

Niestety w tym momencie mówimy o urządzeniu, które jest dopiero opracowywane. Ale skoro Google zdecydowało się już pochwalić tym wynalazkiem, to możemy mieć nadzieję, że prace są już na zaawansowanym etapie rozwoju.

Zdjęcie lekarza pochodzi z serwisu Shutterstock.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.