Wylądowaliśmy na komecie!

10 lat temu sonda Rosetta skonstruowana przez Europejską Agencję Kosmiczną została wystrzelona w kierunku komety 67P/Churyumov-Gerasimenko. Po 510 milionach przebytych kilometrów dziś zgodnie z planem wylądowała.

Lądownik Philae, który odłączył się dziś od sondy Rosetta, pokonał odległość 20 km i szczęśliwie wylądował na powierzchni komety, jednak nie jest zakotwiczony.

Zaraz po lądowaniu, dyrektor generalny Europejskiej Agencji Kosmicznej – Jean Jacques Dordain powiedział, że to ogromne osiągnięcie cywilizacyjne, na które zapracowało wspólnie 20 państw:

-Dowiedliśmy dziś, że europejska wiedza specjalistyczna jest najlepsza na świecie. Jesteśmy bowiem pierwszymi, którzy tego dokonali. I tak już zostanie na zawsze.

Celem misji jest ustalenie, w jaki sposób powstawały planety w naszym Układzie Słonecznym. Pomiary fizyczne wspierać będzie polski instrument MUPUS zbudowany przez naukowców z Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk w Warszawie.

Jedynym minusem jak na razie to wadliwy system kotwiczenia lądownika. Odpowiedzialny za lądowanie, Stephan Ulamet skomentował to następująco:

-Mieliśmy bardzo czysty sygnał z lądownika, otrzymaliśmy dane dotyczące stanu urządzenia, dostaliśmy również dane naukowe. To bardzo dobre wiadomości. Niezbyt dobrą informacją natomiast jest to, że nie odpaliły ładunki harpunów. Zatem lądownik nie jest zakotwiczony do powierzchni.

Pomimo tej niedogodności, Europejska Agencja Kosmiczna nie wpada w panikę i rozpoczyna badania pełną parą.

Nagranie z lądowania możecie obejrzeć tutaj: http://new.livestream.com/ESA/cometlanding

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.