Po gry z dowodem osobistym? Ok, ale uważajmy, żeby nie przesadzić

Pani Lipowicz, w wywiadzie udzielonym dla Gazety Wyborczej twierdzi, że istnieje związek pomiędzy tym, że młodzież gra w gry dla dorosłych i wzrostem liczby samobójstw wśród dzieci w wieku do 14 lat.

Czy istnieją na to jakieś dowody?

Liczba samobójstw wzrosła, wiąże się to z szeroko rozumianą przemocą w cyberprzestrzeni. Gra dla dorosłych w rękach dziecka to może być fragment tej przemocy. Trudno jest udowodnić, że gry są bezpośrednio odpowiedzialne za wzrost samobójstw. Gdyby się dało, w mig mielibyśmy potrzebne regulacje

. – rozwija swoją wypowiedź nasz Rzecznik Praw Obywatelskich.

Gdyby się dało. Nie chcę z pani Lipowicz robić od razu fanatyczki zafiksowanej na punkcie kontroli rynku gier wideo, ale ta wypowiedź odrobinę mnie niepokoi. Przestrzeganie systemu oznaczeń PEGI to bardzo dobre podejście, które polscy rodzice mogą wprowadzić w życie samodzielnie. To oczywiście wymaga poświęcenia odrobinę większej uwagi dziecku, no bo trzeba zacząć interesować się tym, w co gra i w co chciałby zagrać. No ale, w najlepszym interesie rodziców leży to, żeby swojego potomka, bądź potomków wychować jak najlepiej, więc…

Dodatkowa kontrola w sklepach może się przydać. Sprawdza się to w przypadku sprzedaży innych, legalnych używek, takich jak papierosy, czy alkohol, więc może również sprawić, że mniej dzieciaków zagra w gry, w które grać nie powinno. Super, inicjatywę popieram w pełni.

Tylko to straszenie rzekomym związkiem pomiędzy grami, a rosnącą liczbą samobójstw mnie niepokoi. Działając z takich pobudek, bardzo łatwo z „nie sprzedawajmy dzieciom gier przeznaczonych dla dorosłych” przejść na bardziej radykalne „zakażmy sprzedaży niektórych tytułów w Polsce, bo są zbyt brutalne”. Istnieją kraje, które zdecydowały się na zakaz sprzedaży niektórych tytułów u siebie. Na przykład, jeśli mieszkalibyście w Australii, żeby zagrać w GTA V musielibyście kupić ją sobie nielegalnie, ponieważ jej oficjalna sprzedaż została zakazana przez tamtejszą władzę. I to już mi się nie podoba.

Dlatego też mam nadzieję, że panikuję i wyolbrzymiam wypowiedź Pani Lipowicz, która przecież nie powiedziała, że marzy jej się cenzura rynku gier komputerowych. Zacznijmy przestrzegać PEGI, ale przyczyny wzrostu liczby samobójstw wśród młodzieży zostawmy specjalistom. To bardzo ważna i poważna kwestia, żeby wymyślać sobie jej przyczyny.