Ubisoft nie będzie już czarował graczy podrasowanymi materiałami z gier

Francuski producent gier przyznał, że wyciągnął wnioski po "aferze" związanej z Watch Dogs. Nie zamierza już prezentować filmów z rozgrywek, które nie odpowiadają rzeczywistemu obrazowi produkcji.

Wszyscy pamiętają szaleństwo, jakie rozpętało się po prezentacji Watch Dogs w 2012 roku. Gra ociekała niesamowitym klimatem głównie za sprawą rewelacyjnej grafiki – teksturami wysokiej jakości i realistycznie zachowującym się oświetleniem. Czarny koń targów okazał się jednak wielkim zawodem – przynajmniej pod kątem oprawy wizualnej. Downgrade był widoczny gołym okiem, a gracze poczuli się zwyczajnie oszukani. Oczywiście nie tylko Ubisoft stosuje podobne praktyki, ale od tamtej pory to właśnie francuski producent krytykowany jest najczęściej.

Chcąc poprawić własną reputację w oczach graczy Ubisoft zapowiedział, że nie będzie już więcej prezentował podrasowanych materiałów z gier:

Wraz z nastaniem targów E3 2015 powiedzieliśmy sobie ‚ OK, upewnijmy się, że te gry są już grywalne, że da się w nie zagrać na wszystkich platformach docelowych. – powiedział Yves Guillemot, szef Ubisoftu. –Kiedy coś pokazujemy prosimy zespół by był pewny, że gracze zobaczą dokładnie to, co jest dla nich przygotowywane.Tego nauczyliśmy się dzięki Watch Dogs. Jeśli coś nie działa na docelowej maszynie, może być dużym ryzykiem.”

Guillemot przyznał też, że Watch Dogs był bardzo skomplikowanym tytułem, zwłaszcza w kontekście płynnego trybu sieciowego i współpracy ze smartfonami i tabletami, a podczas prac nad grą konsole nowej generacji nie były jeszcze dobrze znane – „Być może chcieliśmy zbyt wiele, jak na pierwszą odsłonę gry nowej generacji”.

0
Źródło: Videogamer.com
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.