Oculus przyłapany na przekupywaniu twórców gier

Jeszcze rok temu, Palmer Luckey, szef Oculusa i "ojciec chrzestny" obecnej generacji gogli VR zarzekał się, że jedyne gry dostępne na wyłączność dla platformy Oculus Rift to te sfinansowane od początku do końca przez Oculusa. Niestety wychodzi na to, że Luckey kłamał.

Cały spisek został ujawniony za pomocą jednego, niezbyt długiego komentarza opublikowanego w serwisie Reddit. Autorem komentarza był Mario Kotlar, którego prawdopodobnie nie kojarzycie z imienia i nazwiska, ale jest on jednym z twórców najnowszej części gry Serious Sam, która w całości przygotowana została z myślą o VR, stąd jej nazwa: Serious Sam VR. Przejdźmy do samego komentarza:

Próbowali [Oculus – przyp. red] również kupić Serious Sam. Nie było to łatwe, ale odrzuciliśmy proponowaną nam kupę kasy, ponieważ wierzymy, że naprawdę dobre gry sprzedadzą się same i w długoterminowym okresie zarobią na siebie tak, czy inaczej. No i dlatego, że nienawidzimy exclusivów tak samo, jak wy.

Kolejnym dowodem na nie do końca fair zagrywki Oculusa jest gra Giant Cop, która jeszcze niedawno zapowiadana była, jako tytuł, który dostępny będzie dla HTC Vive. Okazuje się jednak, że Giant Cop ukaże się najpierw na Oculusa i pojawi się razem z premierą kontrolerów ruchowych Oculus Touch.

Jak widać Facebook, po przejęciu Oculusa, nie ma żadnych oporów przed „kupowaniem sobie” twórców gier w celu zwiększenia atrakcyjności swojej platformy VR. Z punktu widzenia Facebooka takie działania mają oczywiście same pozytywy, jednak z perspektywy pecetowych graczy, fragmentacja rynku gier VR niesie za sobą same negatywy – tylko najbogatsi będą w stanie kupić wszystkie platformy VR, żeby grać na swoim pececie we wszystkie gry w wirtualnej rzeczywistości.

Źródło: reddit
Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.