Gniazdko elektryczne na wynos

Dzięki bankom energii twojemu smartfonowi nigdy nie zabraknie energii. Ale która z zewnętrznych baterii jest najlepsza? Przetestowaliśmy 40 aktualnych modeli.

Bez znaczenia, czy jest to smartfon, czytnik e-booków czy opaska sportowa – nawet najlepszy gadżet na świecie jest tylko bezużyteczną cegłą, gdy wyczerpie się jego bateria. Zwykle wówczas brak też gniazdka elektrycznego w zasięgu wzroku. Istnieje jednak praktyczne rozwiązanie: banki energii zapewniają pierwszą pomoc w przypadku niedoboru mocy. Te sprytne magazyny prądu dostarczą urządzeniom przenośnym potrzebnej energii bez względu na to, gdzie i kiedy im jej zabraknie. Przetestowaliśmy 40 banków energii w cenie od ok. 40 do 350 zł, przy okazji natknęliśmy się na kilka przydatnych akcesoriów.

Zasada działania banków energii jest prosta: w ich wnętrzu znajduje się akumulator, który można ładować. Następnie można ich w dowolnym momencie użyć, by naładować podłączone za pomocą kabla USB urządzenie mobilne. Najistotniejszym kryterium jest wydajność, która w naszej procedurze testowej odpowiada za aż 50 proc. całkowitej oceny. Zwracamy też uwagę na pojemność power banku, która różni się w zależności od modelu i może się wahać między 1700 a 20800 mAh. Są to wartości deklarowane przez producentów. Faktyczna pojemność jest średnio o 34 proc. niższa.

Największą różnicę odnotowaliśmy w przypadku InLine USB Power Bank (20. miejsce). Zamiast obiecywanych 4000 mAh zmierzyliśmy zaledwie 2063 mAh – 48 proc. mniej, niż deklarował producent. W przypadku zwycięzcy testu, RAVPower Deluxe RP-PB19, odchylenie wynosi 31 proc. Z deklarowanych 16000 mAh użyteczne jest tylko nieco mniej niż 11 000 mAh. To, jak szybko bank energii naładuje konkretne urządzenie, zależy, obok stanu i wielkości ładowanego akumulatora, przede wszystkim od prądu wyjściowego. W tym przypadku różnice między wartościami deklarowanymi i zmierzonymi są znacznie mniejsze: często zdarzało się, że power banki dostarczały więcej prądu, niż oczekiwaliśmy. Z wartością 4000 mA Anker Astro 3 drugiej generacji (3. miejsce) ładuje najszybciej, podczas gdy oferująca ledwie 730 mA Nokia DC18 (37. miejsce) będzie od nas wymagać największej cierpliwości. Zmierzyliśmy też poziom samoczynnego rozładowywania się power banków. W pełni naładowane banki energii, w ciągu dwóch tygodni traciły średnio 5,4 proc. swojego ładunku. Prawie całą energię zachował Voltcraft PB-13 (14. miejsce), podczas gdy A-Solar Xtorm Powerbank Xtreme 9000 (36. miejsce) stracił ponad jedną czwartą początkowego ładunku.

Waga ciężka z większą gęstością

Ten, kto zawsze nosi przy sobie w 100 proc. naładowany power bank jako awaryjną rezerwę, będzie zainteresowany zminimalizowaniem dodatkowego obciążenia. Dlatego też masa urządzeń odpowiada za 30 proc. ogólnej oceny. Szczególnie lekkie i przenośne okazują się ważący 66 gramów Pearl revolt Powerbank (31. miejsce) i Nokia DC18 o masie 62 gramów. Urządzenie o największej pojemności jest jednocześnie najcięższe: Voltcraft PB-19 waży aż 429 gramów, tuż za nim jest zwycięzca testu ważący 318 gramów. Dla osiągnięcia dobrego kompromisu pomiędzy masą a pojemnością decydująca jest gęstość energii. Określa się ją jako stosunek zmagazynowanej energii do masy. Najlepiej wypada tu Voltcraft PB-19.

Model revolt solar-Powerbank od Pearl (ok. 300 zł) naładujemy za pomocą słońca – choć trwa to bardzo długo.

Model revolt solar-Powerbank od Pearl (ok. 300 zł) naładujemy za pomocą słońca – choć trwa to bardzo długo.

Za ostatnie 20 proc. końcowej oceny odpowiada wyposażenie. Sprawdzamy zatem liczbę portów USB. Pojedyncze złącze USB miało 18 z testowanych modeli, 21 banków energii miało po dwa porty. Spośród wszystkich tylko Anker Astro3 (2. generacji) umożliwiał jednoczesne podłączenie trzech urządzeń. Aby w dowolnej chwili możliwe było sprawdzenie poziomu naładowania, banki energii powinny być wyposażone w wyświetlacze lub wiele diod LED określających status. Najlepsze modele zyskują kilka dodatkowych punktów dzięki możliwości jednoczesnego ładowania z gniazdka elektrycznego zarówno banku energii, jak i podłączonych do niego odbiorników.

Wyniki testu

Pojemność niemal 11000 mAh i bogate wyposażenie, np. wbudowana latarka, czynią z RAVPower Deluxe RP-PB19 zwycięzcę testu

Pojemność niemal 11000 mAh i bogate wyposażenie, np. wbudowana latarka, czynią z RAVPower Deluxe RP-PB19 zwycięzcę testu

W

kwestii wydajności

debiutujący model Voltcraft PB-19 ustanowił nowy rekord: żaden z konkurentów nie oferuje dotąd zmierzonej pojemności równej 15 700 mAh i gęstości energii na poziomie 183 mWh/g.

Waga lekka

w teście jest reprezentowana przez power bank DC18 Nokii. Ma on masę zaledwie 62 gramów, a co za tym idzie najmniejsze rozmiary. Mieści w sobie jednak niewiele energii.

Najlepiej wyposażony

jest PNY Mobile Power 7800. To jedyny bank energii z wyświetlaczem, który dodatkowo można ładować razem z dwoma podłączonymi do niego urządzeniami.

Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.