Now That’s What I Call Sing – recenzja

Zbliża się okres karnawału, a to zawsze dobry moment na to, by wyciągnąć z szafy mikrofon i ponadzierać ze znajomymi gardło przy popularnych kawałkach. Posiadacze konsol mają do wyboru kilka gier typu karaoke – Now That's What I Call Sing to najnowsza propozycja dostępna już na PS4 i Xbox One. Czy jednak warto wydać na nią ponad 160 zł?

Wbrew pozorom stworzenie doskonałej gry karaoke nie jest proste. Po pierwsze jej zawartość musi porywać do wyszarpywania sobie mikrofonu, czyli dobrze jest, jeśli oprócz współczesnych piosenek pojawi się kilka klasyków, które zna każdy uczestnik naszej domówki, bez względu na wiek. Po drugie śpiewać dla czystej przyjemności to sobie można do YouTube’a – gra karaoke powinna skłaniać graczy do rywalizacji lub współpracy i obfitować w różne tryby zabawy. Po trzecie zaś, w dzisiejszych czasach, w których bez przerwy udostępniamy coś w Internecie i postujemy bardzo ważny jest jakikolwiek bonus w postaci kompatybilności z mediami społecznościowymi. Z testowanych przeze mnie do tej pory gier karaoke nowej generacji żadna nie dorównała mojemu ulubionemu SingStarowi z PS2, choć przy Just Sing od Ubisoftu bawiłam się już całkiem dobrze.

Propozycja Techlandu na tle tej ostatniej gry wypada blado, głównie z uwagi na całkowite pominięcie trzeciego aspektu- mediów społecznościowych. Ale zanim dojdziemy do mniej przyjemnych kwestii, zobaczmy co dokładnie oferuje ten dziwny skądinąd tytuł. Swoją drogą byłam ciekawa jego genezy. Okazuje się, że wyrósł on na serii płyt CD (Now That’s What I Call Music) ze składankami muzycznymi liczącej już sobie ponad 25 lat.

Po włożeniu płyty wita nas od razu bardzo prosty interfejs składający się z okładek płyt, z jakich pochodzą dane utwory. Po wybraniu danej piosenki określamy liczbę graczy (od 1 do 8) oraz tryb zabawy. Tych jest aż siedem, ale nie wszystkie są dostępne od razu. Na starcie możemy wybrać jedynie najprostszy tryb klasyczny, w którym śpiewamy mając widoczny tekst oraz wysokość linii melodycznej, tryb „Pass the mic”, w którym system automatycznie decyduje o tym, jaką partię ma zaśpiewać dany gracz oraz duet, w którym śpiewamy w parze i zdobywamy razem punkty. Przy każdej piosence mamy do wykonania wyzwania (np. zdobycie określonej liczby punktów), które odblokowują nam dodatkowe tryby. Do dyspozycji mamy jeszcze tryb „By Heart”, w którym usunięte z piosenki fragmenty tekstu musimy wyśpiewać z pamięci, tryb „Expert”, w którym nie uzyskujemy żadnej podpowiedzi – ani w postaci tekstu ani w postaci tonacji- oraz dwa hardkorowe tryby dla fanów rywalizacji. „20,000!” To tryb, w którym wygrywa gracz, który jako pierwszy zdobędzie tytułowe 20 tysięcy punktów w piosence, natomiast w „Elimination” gracze zaczynają grę z określonymi punktami, które z kolei są im odejmowane za każdą nutę inną od perfekcyjnej. Osoba, która pierwsza wyzeruje swój licznik odpada.

Niestety może się okazać, że odblokowanie powyższych trybów będzie dla Was niemożliwe. I tu dochodzimy do bardzo poważnej wady gry – posiada ona bardzo zawyżony poziom. Niezwykłą sztuką jest złapanie idealnej nuty, a paski, które symbolizują długość i wysokość danego dźwięku wydają się często zbyt przeciągnięte, przez co trudno złapać oddech między wersami. Dodatkowo mam złą wiadomość dla osób, które planują kupić samą grę, bez dołączonego mikrofonu. Testowałam w sumie cztery zestawy słuchawkowe (dwa tanie zestawy od smartfonów i dwa headsety z sekcji premium). Żaden nie łapał głosu tak, jak oryginalny mikrofon, a dwa w ogóle, nawet przy maksymalnie podkręconej regulacji w PS4 i samej grze. Jeśli nie chcecie zatem krzyczeć do swojego mikrofonu, tylko śpiewać koniecznie weźcie pod uwagę wersję z mikrofonem w zestawie.

Lista 30 utworów składa się z piosenek popowych z ostatnich kilku lat. Co ciekawe jednak twórcy postawili głównie na piosenki, przy których lepiej się tańczy niż śpiewa np. „Summer” Calvina Harrisa, „Hideaway” Kieszy, „Problem” Ariany Grande czy „Pompeii” Bastille. Znalazło się oczywiście kilka radiowych hitów – „Chandelier” Sii, „Moves Like Jagger” Maroon 5-, kilka ballad („All of Me”, „Stay with Me”, „You’re Beautiful”). Brakowało jednak zdecydowanie nieśmiertelnych klasyków, które zawsze potrafią rozruszać towarzystwo i polskich kawałków i przede wszystkim większej różnorodności gatunkowej.

Fajną opcją natomiast okazała się możliwość wyciszenia na życzenie oryginalnego wokalu, dzięki której w głośniejszym towarzystwie lepiej można usłyszeć występującego przed telewizorem gracza. Z drugiej strony jest to też opcja mocno podwyższająca poziom trudności.

Now That’s What I Call Sing jak już wspomniałam na początku cierpi na brak integracji z mediami społecznościowymi. Co oznacza, że Waszego występu w żaden sposób nie zapiszecie i nie udostępnicie go dalej. Zablokowana została nawet systemowa opcja nagrywania gameplayu i stremowania materiału z gry. Wielka szkoda, bo chwalenie się swoim talentem (lub częściej wygłupami podyktowanymi dużą ilością procentów we krwi) to przecież nieodłączna część domówek. Zabrakło także funkcji wykorzystującej obraz z kamery i stosowania filtrów wizualnych – tak spora część graczy może nie ma kamery w swoich konsolach, ale Just Sing już pokazał, że doskonale można do tego wykorzystać smartfony.

Podsumowanie

Doceniam mnogość trybów, ale nie mogę wybaczyć niedostatków technicznych związanych z mikrofonami, zawyżonego poziomu trudności i braku możliwości nagrywania występów. Nie bawiłam się tu tak dobrze jak w Just Sing, ale też nie tak beznadziejnie jak w Mistrzowskiej Imprezie. Dla mnie to kolejna gra karaoke z niewykorzystanym potencjałem, która tylko w nieznacznym stopniu sprawi, że śpiewanie do mikrofonu będzie miało większy sens, niż robienie tego samego przy tysiącach ścieżek karaoke dostępnych bezpłatnie na YouTube.

Poniżej prezentuję pełną listę piosenek:

  • Mark Ronson feat. Bruno Mars – Uptown Funk
  • Meghan Trainor – All About That Bass
  • Ariana Grande feat. Iggy Azalea – Problem
  • Jessie J, Ariana Grande And Nicki Minaj – Bang Bang
  • Sam Smith – Stay With Me
  • Avicii – Wake Me Up
  • Calvin Harris – Summer
  • Kiesza – Hideaway
  • Rita Ora – I Will Never Let You Down
  • Demi Lovato – Let It Go
  • Sia – Chandelier
  • Charli XCX – Boom Clap
  • Olly Murs feat. Demi Lovato – Up
  • Coldplay – A Sky Full Of Stars
  • George Ezra – Budapest
  • Fun feat. Janelle Monáe – We Are Young
  • Calvin Harris feat. Ellie Goulding – Outside
  • Avicii – The Nights
  • LMFAO – Party Rock Anthem
  • Clean Bandit & Jess Glynne – Real Love
  • Maroon 5 – Moves Like Jagger
  • Leona Lewis – Bleeding Love
  • James Blunt – You’re Beautiful
  • John Legend – All Of Me
  • Sigma feat. Paloma Faith – Changing
  • Jess Glynne – Hold My Hand
  • Bastille – Pompeii
  • Lorde – Royals
  • Ella Henderson – Ghost
  • Lady Gaga – Applause

Ocena: 50/100

Plusy:

+ możliwość wyciszenia oryginalnego wokalu

+ 7 trybów gry

Minusy:

– zawyżony poziom trudności

– do innych mikrofonów niż ten z zestawu trzeba mocno krzyczeć lub w ogóle nie działają

– brak możliwości zapisu nagrania i integracji z mediami społecznościowymi

– brak tabelek z rekordami

– słabo zróżnicowane utwory, mała liczba w porównaniu do konkurencji

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.