
Fakt, że w systemie Windows 10 S nie można zainstalować jakiejkolwiek aplikacji z zewnętrznego źródła to główny powód, dla którego Microsoft zapewnia, że nie istnieje atak ransomware, który byłby zdolny zagrodzić tej platformie. Niestety, większe bezpieczeństwo oznacza w tym przypadku ograniczoną użyteczność systemu operacyjnego. Brak dostępu do licznej puli oprogramowania nie oferowanego jeszcze w sklepie Windows Store, a dostępnego z innych źródeł ogranicza nieco elastyczność takiego rozwiązania. Uciążliwość jest na tyle duża, że wiele osób nie może porzucić klasycznego Windows (umożliwiającego instalację oprogramowania praktycznie z dowolnego źródła) na rzecz zamkniętej platformy Windows 10 S.

Sytuację znacznie poprawiłoby dynamicznie rozbudowanie bazy aplikacji dostępnych w Windows Store. Microsoft wielokrotnie apelował do programistów o tworzenie wersji oprogramowania dystrybuowanych za pośrednictwem Windows Store, ale nawet przy najlepszej woli twórców aplikacji, takie działanie wymaga czasu.
Tymczasem Microsoft opublikował 14-stronicowy dokument w formacie PDF (w języku angielskim), w którym producent Windows wyjaśnia, w jaki sposób stara się przeciwdziałać atakom ransomware wymierzonym przeciwko użytkownikom Windows 10 Creators Update (czyli aktualnie najnowszej edycji Windows 10).
Przed nami więc trudny wybór z serii “jak mieć ciasteczko i zjeść ciasteczko”, czyli wybrać system nieograniczony ofertą Windows Store, czy postawić na całkowite bezpieczeństwo? Decyzja faktycznie jest niełatwa. |CHIP
