Twórcy gry przenoszą nas nad jezioro Walden.

Walden – gra inna niż wszystkie

Fot. USC Game Innovation Lab
Gra "Walden, a game" została stworzona na Uniwersytecie Południowej Kalifornii przez zespół Game Innovation Lab. Organizacja Games for Change uznała ją za grę roku. Zadaniem gracza jest znalezienie spokoju i zwolnienie codziennego tempa. Gra kosztuje 18,5 dolara (ok. 66 zł).

Podczas rozgrywki wcielamy się w amerykańskiego filozofa, Henry’ego Davida Thoreau. Myśliciel dwa lata spędził w lasach nad stawem Walden w stanie Massachusetts kontemplując przyrodę. W porównaniu z innymi grami, naszym zadaniem nie jest zdobywanie przewagi nad przeciwnikiem, ani osiąganie kolejnych, strategicznych celów. Twórcy pozwalają eksplorować odtworzone w wirtualnym świecie tereny i odkrywać piękno świata, które najlepiej jest dostrzegalne, kiedy na moment przystaniemy i dokładniej się mu przyjrzymy.

W „Walden, a game” istotnym elementem jest survival. Aby przetrwać, musimy zbudować chatę i uprawiać rośliny. Jednak głównym zadaniem gracza jest odkrywanie ścieżek, roślin, zwierząt, a nawet antycznych przedmiotów. Jeśli natomiast za bardzo skupimy się na pracy, poziom „inspiracji” zacznie spadać, co spowoduje, że kolory zaczną blaknąć, a relaksacyjna muzyka umilknie.

Spacery po wirtualnym świecie są również próbą przybliżenia filozofii Henry’ego Davida Thoreau. W swojej książce zatytułowanej „Walden”, autor opisuje przeżycia duchowe, jakie towarzyszyły mu podczas pobytu nad jeziorem. Książka, będąca inspiracją gry, została doceniona dopiero w XX w., kiedy w St. Zjednoczonych w latach 60 dużą popularnością zaczynały cieszyć się ruchy hipisowskie. Dziś książka jest ciągle aktualna i sięgają po nią kolejne pokolenia pragnące, aby świat był miejscem spokojnym i pozbawionym stresu oraz zmartwień.

(fot. Game Innovation Lab)

„Walden, the game” jest przeniesieniem tych wizji do świata wirtualnego. Ma odciągnąć nas od codziennych trosk i sprawić, że z dystansem spojrzymy na siebie oraz nasze życie. Każdy przecież czasem miałby ochotę porzucić „wyścig szczurów” i wyjechać w Bieszczady. Gra przez chwilę pozwala poczuć wolność i niezależność jaką zapewnia przebywanie na wolnym powietrzu. Kto wie, może nawet zachęci część zabieganych pracowników korporacji do wzięcia dłuższego urlopu i aktywnego wypoczynku na łonie natury. | CHIP

0
Źródło: USC Game Innovation Lab
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.