facebook

Na Facebooku najchętniej oglądamy… jedzenie

Posty tekstowe? Nuda. Taki materiał przyciąga uwagę jedynie 4,56 proc. użytkowników. Nieco lepiej radzą sobie linki (7,81 proc.) i zdjęcia (11,63 proc.). Tym, na co zwracamy największą uwagę na Facebooku jest zdecydowanie wideo (12,05 proc.). A co najbardziej lubimy oglądać w portalu Zuckerberga? Otóż…jedzenie.  Filmy o tej tematyce potrafią wygenerować ponad 100 tysięcy różnych interakcji. Któż z nas nie zatrzymał się choć raz na pięknie zmontowanych przepisach kulinarnych z kanałów Buzzfeed Tasty i podobnych? Zdecydowanie mniejszą popularnością cieszą się filmy o modzie i urodzie. Na trzecim miejscu znalazły się filmiki ze zwierzętami, a następnie różnej maści samouczki i poradniki.

Najbardziej interesuje nas jedzenie, najmniej finanse i nieruchomości (fot. Buzzsumo)

Z wykresu wynika, że kilkusekundowe wideo to za mało, by utrzymać uwagę widza. Najchętniej komentujemy i linkujemy filmy o długości od 60 do 90 sekund. Im dłuższy materiał, tym najwyraźniej brak już czasu na komentowanie treści, gdyż zaangażowanie użytkowników znacząco spada.
Podobny jest odbiór nagranych wcześniej materiałów wideo (928 interakcji) i transmisji na żywo (1043 interakcje). Ale te drugie komentujemy o 25 proc. częściej niż zwykłe filmy.

Wykres najchętniej używanych reakcji do komentowania filmów na Facebooku (fot. Buzzsumo)

Najpopularniejszą reakcją na film jest śmiech, najmniej popularną – zdziwienie, co raczej nie powinno nikogo zaskoczyć. Zabawnymi materiałami lubimy się na Facebooku dzielić o wiele częściej, niż tymi smutnymi czy wywołującymi złość. W przypadku transmisji na żywo z kolei najbardziej popularną reakcją jest serduszko i smutek, co pozwala przypuszczać, że z uwagi na tematykę streamów (relacje z wydarzeń, sesje AMA itp.) użytkownicy w ten sposób okazują swoje wsparcie.

Biorąc pod uwagę powyższe dane, zupełnie nie dziwi waga jaką FB przywiązuje do rozwoju wideo. Powstanie Facebook Watch nie jest fanaberią Zuckerberga, ale naturalną konsekwencją, wynikającą z trendów. Krótkie filmiki nie będą wprawdzie żadną konkurencją dla Netflixa czy HBO Go, ale z pewnością pozwolą wygenerować spory ruch na platformie. | CHIP