O interpretację przepisów dotyczących wynagrodzeń youtuberów i influencerów zwrócił się serwis pośredniczący między nimi a firmami zlecającymi reklamę swoich produktów. Okazuje się, że w takim przypadku mowa jest o osobistym wykonaniu pracy i trzeba stosować przepisy o zleceniu. Płatnik (serwis pośredniczący lub bezpośrednio firma zlecająca) musi w ciągu roku odprowadzić do urzędu skarbowego zaliczki na podatek dochodowy. Po zakończeniu roku musi wystawić zleceniobiorcy informację na druku PIT-11, a nie jak wcześniej PIT-8c. Musi też odprowadzić składki na ZUS. Zleceniobiorca zapłaci podatek według stawek 18 i 32 proc. Jednak jego wynagrodzenie będzie pomniejszone o składki na ZUS. W zamian uzyska możliwość odliczenia 20 proc. kosztów uzyskania przychodu. Zmiana ma w zasadzie dwa skutki – więcej formalności dla zleceniodawców, mniej pieniędzy dla zleceniobiorców.
ZUS sięga po pieniądze youtuberów
22.10.2017|1 minPrzeczytasz w 1 minutę
