iphone x

Czy dałbyś się nabrać, że iPhone 4 to iPhone X?

Fot. YouTube
Jimmy Kimmel, amerykański prezenter popularnego talk-show, postanowił, jak co roku, przeprowadzić społeczny eksperyment dotyczący fanów marki Apple. Wraz ze swoją ekipą telewizyjną wybrał się na ulice Hollywood, gdzie pozwolił przetestować iPhone'a X losowym przechodniom. Sęk w tym, że tak naprawdę był to siedmioletni iPhone 4.

Myślę, że nasi czytelnicy nie mieliby najmniejszego problemu z rozpoznaniem iPhone’a X wśród stosu poprzednich modeli. To przecież pierwszy smartfon Apple’a, z którego zniknął przycisk Home! Design jest zupełnie inny i choć wydawałoby się, że jest to oczywistość, to jak się okazuje wielu Amerykanów nie widzi różnicy między nowym flagowcem, a siedmioletnim iPhonem 4.

Przechodnie zachwalają ostry ekran pozbawiony pikseli, kamerę, która przecież „jest zawsze dobra” i kształt, który dobrze leży w dłoni (przypominamy, że iPhone 4 miał aż 9 mm grubości). Okazuje się, że (przynajmniej przed kamerą) wiele osób nie ma nic przeciwko ekranom o mniejszej przekątnej niż współczesne flagowce. Jedna osoba nawet stwierdziła, że gdyby mogła opisać ten smartfon jednym słowem powiedziałaby, że jest on „rewolucyjny”, a kilka dziewczyn nazwało go „futurystycznym”.

Nie jest to pierwszy eksperyment Jimmy’ego Kimmela, który pokazuje, że fanom Apple’a da się wcisnąć każdy kit. W ubiegłym roku przechodniom wmówiono, że ich własny iPhone to nowy model 7, podczas gdy za kulisami zmieniano jedynie obudowę i przecierano ekran szmatką. Wszyscy zgodnie twierdzili wówczas, że „nowy” flagowiec jest lżejszy, większy i szybszy… Ciekawe, czy fani Samsunga czy innych marek reagowaliby podobnie. | CHIP

0
Źródło: youtu.be
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.