Czy wyścigi dronów są e-sportem?

Nasz artykuł dotyczący wyścigów dronów wywołał sporo komentarzy w mediach społecznościowych. Ciekawa dyskusja wywiązała się między innymi na temat tego, czy takie zawody można zaliczyć do e-sportu. I czym tak naprawdę różni się sport od jego elektronicznego odpowiednika?

W artykule na temat rozgrywek DR1 Champions Series zaliczyliśmy wyścigi dronów do e-sportu. Było ku temu kilka powodów. Przede wszystkim latającymi maszynami steruje się podobnie do popularnych gier sieciowych. Co więcej, istnieją symulatory latania dronami. Podobnie jak w grach, zawodnicy kierują dronem za pomocą kontrolera. Noszą też specjalne gogle, które pozwalają im widzieć tor lotu z perspektywy drona. Zupełnie jakby siedzieli za jego sterami.

Nasz artykuł na temat wyścigu dronów wywołał dyskusję na Facebooku (fot. CHIP)

Skąd jednak wzięło się rozróżnienie na sport i e-sport? Obie dziedziny łączy element rywalizacji, a także przekraczanie swoich ograniczeń. Nawet jeśli walczymy sami ze sobą, próbując pobić własny rekord biegnąc na danym dystansie, to te elementy występują, pomimo, że nie mamy innego przeciwnika niż my sami. W każdym sporcie – i wyjątkiem nie są tu sporty elektroniczne – jedynym sposobem na odniesienie sukcesu jest poprawianie własnych wyników z każdym kolejnym podejściem.

Wyścigi dronów są bardzo widowiskowe, zwłaszcza jeśli oglądamy je za pomocą gogli do VR (fot. CHIP)

Wyścigi dronów są ciekawym przypadkiem. Zazwyczaj to orędownicy sportów tradycyjnych obruszają się na zaliczanie do dyscyplin sportowych rozgrywek takich jak „Dota 2” czy „StarCraft”. Tym razem to gracze stwierdzili, że wyścigów dronów nie powinno się zaliczać do e-sportu. Muszę powiedzieć, że trochę mnie to zaskoczyło. Granica na pewno jest płynna. Istnieją w końcu symulatory, w których możemy się ścigać wirtualnymi dronami.

Sporty elektroniczne po części wywodzą się od gier planszowych (fot. CHIP)

Za tym, że wyścigi dronów powinny być traktowane na równi ze sportami tradycyjnymi przemawia argument, że tego typu zawody były organizowane na długo przed upowszechnieniem się pojęcia e-sportu. Często przywołuje się też przykład szachów. I nie bez podstawy. Większość gier e-sportowych została zaprojektowana w oparciu o gry planszowe i ma z nimi bardzo dużo wspólnego. Najlepiej to widać zapewne na przykładzie gier turowych, ale także strategie czasu rzeczywistego oraz gry z gatunku MOBA bardzo dużo z nich czerpią.

A Waszym zdaniem wyścigi dronów można zaliczyć bardziej do e-sportu czy sportu tradycyjnego? | CHIP

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.