wypalenie zawodowe

Pracujemy coraz więcej, coraz szybciej się wypalamy

Fot. Unsplash
Jak pokazują badania Willis Towers Watson, 42 proc. pracowników doświadczyło długotrwałego stresu bądź problemów ze zdrowiem psychicznym, a w przypadku 30 proc. badanych praca wpływa negatywnie na komfort psychiczny. Zdaniem ekspertów problem wypalenia zawodowego spowodowany jest złymi praktykami związanymi z komunikacją służbową wykorzystującą nowe technologie.

Radość z otrzymania wymarzonej posady w dzisiejszych czasach potrafi szybko zgasnąć, głównie dlatego, że często nie potrafimy lub nie możemy odciąć się od pracy w godzinach wolnych. Badanie przeprowadzone przez firmę Bupa przedstawione w Hays Journal wykazało, że 82 proc. millenialsów czyta służbowe e-maile zaraz po przebudzeniu i tuż przed zaśnięciem. 32 proc. badanych czuje się ponadto w obowiązku odbierania wiadomości również w trakcie urlopu. Takie zachowanie przekłada się na frustrację i spadek wydajności, który odbija się nie tylko na firmie, ale też na psychice pracownika.

Starsze pokolenia nie doświadczały presji, jaką nałożyły na pracowników nowoczesne technologie. W rezultacie w niektórych firmach tempo pracy jest zawrotne, pozostawiając specjalistom niewiele czasu na solidny odpoczynek i zebranie sił przed kolejnymi wyzwania. Jak powszechnie wiadomo, brak czasu wolnego i możliwości odcięcia się od pracy to pierwszy krok do wypalenia zawodowego – komentuje Paula Rejmer, dyrektor zarządzająca Expert Perm w Hays Poland.

wypalenie zawodowe
Rozwój bezprzewodowego internetu sprawił, że po wyjściu z biura kontynuujemy pracę poza nim (fot. Unsplash)

Komunikatory służbowe na prywatnych smartfonach czy odpisywanie na maile to nie jedyny powód wypalenia. Kolejnym są wydłużające się godziny pracy. W międzynarodowych firmach nadgodziny spowodowane są prozaiczną przyczyną – coraz więcej osób współpracuje z ludźmi mieszkającymi w innych strefach czasowych. Przy koordynowaniu ważnych projektów pracę rozpoczyna się i kończy o niestandardowych godzinach, a wyjście z biura nie jest równoznaczne z końcem pracy. W ubiegłym roku 75 proc. Polaków pracowało więcej niż 40 godzin tygodniowo. Według badania OECD jesteśmy jednym z najbardziej zapracowanych narodów w Europie.

Problem wypalenia zawodowego dotyczy nawet branży rozrywkowej. W ubiegłym miesiącu informowaliśmy o nadmiernej eksploatacji pracowników polskiego studia CD Projekt RED – wiele osób zdradziło wówczas, że przeciągające się nadgodziny, zwłaszcza w okresie finalizacji gry są standardem.

Eksperci z Hays Poland apelują, by szefowie firm i kadra zarządzająca wdrażali praktyki, które zapobiegają wypaleniu zawodowemu i utracie profesjonalistów. Dobrym nawykiem jest tu chociażby wyłączanie służbowego telefonu w weekendy, podkreślanie, że od pracowników nie oczekuje się aktywności online po godzinach pracy i zachęcanie do korzystania z przysługującego urlopu, a także koncentrowanie się na wynikach pracy, a nie na godzinach spędzonych w biurze. | CHIP