nokia

Ile aparatów fotograficznych będzie w Nokii 10?

Fot. Nokia
W chińskim serwisie społecznościowym Baidu znalazła się nieoficjalna informacja na temat kolejnego flagowca Nokii. Smartfon z numerem 10 ma zostać wyposażony w aż 5 obiektywów na tylnym panelu. Do tego 2 z przodu. Aparaty, według przecieku, będą 32-megapikselowe. Do czego tyle kamer w fińskim telefonie? I kiedy możemy się go spodziewać?

Na rysunku, który pojawił się w sieci, widzimy schemat tylnej obudowy Nokii 10. Choć to model, którego HMD jeszcze oficjalnie nie zapowiedziało. Według grafiki, smartfon, tylko z tyłu, miałby otrzymać 5 aparatów, dwie diody doświetlające i czytnik linii papilarnych. Wygląd przypomina Lumię 1020 z charakterystycznym, wystającym nad obudowę modułem, a także Nokię Ozo, czyli profesjonalną kamerę do 360-stopniowych filmów, z której rozwijania producent zrezygnował jednak w październiku. Urządzenie, zgodnie z przeciekiem, powinno dostać procesor Snapdragon 845, który w teorii jest w stanie zapewnić odpowiednią moc obliczeniową w sumie 7 aparatom o rozdzielczości 32 megapikseli.

nokia 10
Tak ma wyglądać z tyłu Nokia 10 (graf. GSMArena)

Niestety nie znamy na razie dokładniejszej specyfikacji, nie wiemy jakiego rodzaju obiektywy mogłyby znaleźć się w tym smartfonie. Spodziewam się, że Nokia może postawić na rozwiązanie zbliżone do Light L16. To smartfon z 16 obiektywami, którego koncept ogłoszono w 2015 roku i choć do tej pory nie pojawił się na rynku, z ostatnich informacji umieszczonych na blogu producenta wynika, że prace są już bliskie finału.

Prawdopodobnie Nokia myśli o obiektywach o różnych ogniskowych, które pozwalałyby na wysokiej jakości przybliżenia i szerokokątne kadry. Część z nich mogłaby także odpowiadać za piękne rozmycia lub większą liczbę szczegółów, tak jak obiektyw monochromatyczny w Nokii 8. Kamerę termiczną raczej wykluczyłabym z uwagi na bardzo wysoki koszt takiego podzespołu. Być może kombinacja obiektywu tele, szerokokątnego i monochromatycznego również mocno podniosłaby cenę smartfonu, więc drugą możliwością jest użycie pięciu takich samych obiektywów, które łączyłyby obraz w jeden i pozwalały zapisać go w bardzo wysokiej rozdzielczości. W końcu już Lumia 1020, na której wzorowana ma być nowa Nokia, pozwalała na zapisanie fotografii w 41 megapikselach. Tego wyniku wciąż nie przebił żaden smartfon. Tak czy owak w każdym z dwóch wariantów będziemy mieli do czynienia z ciekawym urządzeniem.

Raczej nie powinniśmy spodziewać się zapowiedzi tego smartfonu podczas Mobile World Congress w lutym w Barcelonie, a dopiero na wrześniowych, berlińskich targach IFA. | CHIP