CHIP Winter Challenge: A może rzucić wszystko i… zarządzać siecią z Bieszczad?

Fot. Konstanty Młynarczyk
Jeśli zarządzasz sieciami w firmie, szczególnie w kilku lokalizacjach, wiesz jakie problemy może to sprawiać. Z myślą o takich jak ty, Netgear przygotował własne narzędzie dla administratorów małych firm lub osób prywatnych używających sprzętu tej firmy. Aplikacja Insight ma pozwolić na zarządzanie sieciami z poziomu smartfonu, z każdego miejsca na świecie. Skoro z każdego, to z Bieszczad chyba też, prawda? Postanowiliśmy sprawdzić.

W skrócie

  • Natychmiastowy wgląd w stan urządzeń, sieci, lokalizacji
  • Możliwość prostej lub zaawansowanej konfiguracji sprzętu
  • Powiadomienia w czasie rzeczywistym
  • Monitorowanie i konfiguracja sprzętu z dowolnego miejsca
  • Bardzo dobra jakość wykonania aplikacji
  • Brak zgodności z urządzeniami innych producentów

Netgear Insight to mobilna aplikacja do zarządzania sieciami, przeznaczona dla systemów Android oraz iOS. Automatycznie wykrywa nowy sprzęt podłączony do sieci, umożliwia jego wstępną konfigurację, późniejsze monitorowanie pracy, przeglądanie stanu sieci z podziałem na lokalizacje i rodzaje urządzeń. Aplikacja korzysta z usługi chmurowej, więc wszystkie dane są w jednym miejscu, a dostęp do nich jest możliwy z każdego miejsca. W razie awarii usługa generuje powiadomienia push albo wysyła powiadomienia e-mailowe. Wszystkie funkcje działają szybko i poprawnie, a całość ma intuicyjny i dobrze dopracowany interfejs.

Netgear Insight to względnie nowa aplikacja, o czym świadczy tylko 10 tys. pobrań i 100 opinii. Jednak posiadacze sprzętu tego producenta powinni ją wypróbować, bo znakomicie ułatwia zarządzanie sieciami. Dzięki aplikacji mogą mieć natychmiastowy wgląd w stan każdej nadzorowanej sieci.

Spójrzmy najpierw na to, co obiecuje producent – sporo informacji znajdziecie na stronie Netgear, na filmie promocyjnym, a także na kilku ekranach powitalnych samej aplikacji.

Na ekranach powitalnych widać, czego można oczekiwać od aplikacji – przede wszystkim urządzenia w jednym miejscu i zarządzanie nimi z dowolnego miejsca.

Moim zdaniem aplikacja ma dwie znakomite cechy. Po pierwsze, dzięki niej, sieć może być traktowana jako całość, a nie jako odrębne urządzenia, które trzeba osobno konfigurować i monitorować. Po drugie, dzięki chmurze można zarządzać siecią z dowolnego miejsca, i to bardzo wygodnie, bo za pomocą smartfonu.

Instalacja aplikacji i sprzętu


Aplikacja nieco zmienia sposób zarządzania sprzętem. W klasycznym podejściu każde urządzenie jest podłączane do sieci lokalnej, dopiero później staje się częścią infrastruktury lub chmury. Tutaj jest odwrotnie – instalując aplikację logujemy się do chmury, a później podłączamy do niej kolejne urządzenia, które automatycznie stają się częścią całego rozwiązania.

Po instalacji aplikacji następuje skanowanie sieci i wykrycie zgodnych urządzeń. Jeśli na ekranie pojawi się chociaż jedno, trzeba stworzyć konto w usłudze MyNETGEAR, zalogować się do niej i podłączyć urządzenie. Podczas testu mogłem zalogować się na swoje stare konto usługi ReadyCLOUD, której kiedyś używałem we współpracy z serwerami plików ReadyNAS. Zatem usługi są ze sobą przynajmniej częściowo zgodne. Po logowaniu wracamy do konfiguracji urządzenia, które jest widoczne w aplikacji, choć jeszcze nie ma nawet poprawnego adresu IP.

Po wykryciu pierwszego urządzenia Netgear, aplikacja wymusza logowanie do usługi, by dalsza konfiguracja odbywała się w chmurze.

Kolejne kroki to podłączenie urządzenia do chmury: nadanie mu nazwy, przypisanie do lokalizacji, ustawienie  hasła administracyjnego, a także konfiguracja parametrów specyficznych dla danego sprzętu. W przypadku punktu dostępowego jest to oczywiście SSID i klucz szyfrujący. Po tych kilku krokach można przejść do ustawień zaawansowanych albo zostawić je na później.

Konfiguracja punktu dostępowego ogranicza się do minimum: ustalenia lokalizacji i hasła, a także wprowadzenia podstawowych parametrów Wi-Fi.