Rosyjska telewizja wykorzystała zdjęcia z gry w programie informacyjnym

Internauci dostrzegli grafiki z "Arma 3" w publikacji o bombardowaniu syryjskiej Palmiry. Nadawca przyznał się do błędu, internauci nie wierzą w przypadek. M.in. dlatego, że to nie pierwsza taka sytuacja.

Niedzielny, cotygodniowy program „Wriemia” w Pierwszym Kanale rosyjskiej państwowej telewizji poświęcono w całości Dniowi Obrońcy Ojczyzny. Kadr z gry „Arma 3” umieszczono obok prawdziwych zdjęć z operacji wojskowych. Fragment, o którym mowa, dotyczył pilota Aleksandra Prochorenki. Władze odznaczyły Rosjanina pośmiertnie za samobójczą akcję w Palmirze w Syrii. Prochorenko w 2016 roku został otoczony przez oddziały Państwa Islamskiego i nie widząc szansy na ratunek określił swoją pozycję jako cel dla rosyjskich bombowców. W ten sposób razem z nim zginęli bojownicy ISIS.

Krótki fragment, jaki możecie zobaczyć w powyższym nagraniu od 4:58, nie umknął uwadze internautów, którzy szybko rozpoznali w ujęciach grę komputerową „Arma 3”. Informacja o tym trafiła do portalu Pikabu, rosyjskiego odpowiednika Reddita i Wykopu. Przedstawiciel Pierwszego Kanału powiedział, że zdjęcia z gry znalazły się w programie przez pomyłkę.

W listopadzie 2017 roku Rosjanie także wykorzystali zdjęcia pochodzące z gry komputerowej w roli prawdziwych (graf. rosyjskie Ministerstwo Obrony)

Pojawiły się spekulacje, że dziennikarze państwowej telewizji puszczają oko, sugerując, że widzowie mają do czynienia tak naprawdę z propagandą. Zwłaszcza że to nie pierwszy podobny przypadek. W listopadzie rosyjskie Ministerstwo Obrony oskarżyło rząd Stanów Zjednoczonych o wspieranie Państwa Islamskiego na podstawie zdjęć… pochodzących tak naprawdę z komputerowego symulatora „AC-130: Operation Devastation”. | CHIP

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.