3100 pracowników Google’a protestuje przeciwko pracom nad SI dla wojska

Fot. Dick Thomas Johnson
Google jest partnerem rządowego projektu o kryptonimie Maven, którego celem jest wykorzystanie AI do rozpoznawania obiektów i twarzy na nagraniach wideo z dronów wojskowych.

Według Google działania koncernu koncentrują się na zadaniach „nie ofensywnych”, a rozwijana technologia rozpoznawania obrazów jest dostępna dla wszystkich klientów Google Cloud. Kierownictwo firmy przekonuje, że celem projektu Maven jest ratowanie życia i odciążenie ludzi od wykonywania żmudnej pracy. Nie przekonuje to jednak protestujących pracowników giganta. Według nich, współpraca z wojskiem może zniszczyć reputację firmy, którą – jak piszą w liście otwartym – i tak trudno utrzymać. Przywołują też motto firmy „Don’t be evil” („Nie czyń zła”). Podpisani pod listem oczekują od zarządu Google, że ten wycofa się natychmiast z realizacji przedsięwzięcia i stworzy, a następnie opublikuje dokument, w którym wyraźnie podkreśli, że nigdy nie weźmie udziału w budowaniu technologii, która będzie wykorzystana jako broń.

Google pracuje nad sztuczna inteligencją dla wojskowych dronów (fot. Rudi Riet)

Departament Obrony Stanów Zjednoczonych w zeszłym roku wydał 7,4 miliarda dolarów na rozwój sztucznej inteligencji. Pentagon chce wykorzystać jej potencjał do analizy obrazów nagrywanych przez drony. Zadaniem SI będzie identyfikowanie obiektów i ludzi. Najważniejszym celem stojącym za projektem Maven jest walka z terrorystami z ISIS. Drony mają pomóc bardziej skutecznie wykrywać takie grupy na polu walki.

Podobny list skierowany do Koreańskiego Uniwersytetu Technologicznego (KAIST) podpisało ponad 50 naukowców z 30 krajów rozwijających sztuczną inteligencję. Instytucja 20 lutego otworzyła centrum badań nad sztuczną inteligencją dla koreańskiego wojska. Naukowcy obawiają się, że sztuczna inteligencja stworzona w KAIST może być wykorzystana w robotach bojowych dla koreańskiego wojska. Wśród sygnatariuszy listu otwartego jest m.in. profesor Zygmunt Vetulani z Zakładu Lingwistyki Informatycznej i Sztucznej Inteligencji na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. | CHIP

Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.