trump wiza

Chcesz wizę do USA? Pokaż swojego Facebooka

Fot. merkur.de
Jeśli propozycja przedstawiona przez Departament Stanu wejdzie w życie, wszystkie osoby ubiegające się o wizę do USA będą musiały przedstawić historię swojej aktywności w mediach społecznościowych z ostatnich pięciu lat. Ustawa dotyczyć będzie nie tylko największych amerykańskich portali takich jak Facebook czy Instagram, ale też i zagranicznych m.in. chińskiego Weibo czy rosyjskiego VKontakte.

Każdy kto starał się o wizę do Stanów Zjednoczonych wie, że jest to droga przez mękę. Już w ubiegłym roku do obszernego kwestionariusza dołożono sekcję dotyczącą mediów społecznościowych, ale dotyczyła one wyłącznie podania nazwy użytkownika. Propozycja administracji Donalda Trumpa zakłada nie tylko podanie nazwy, ale też przedstawienie całej historii aktywności w portalach społecznościowych z okresu 5 lat wstecz. Dotyczyć miałoby to nie tylko osób ubiegających się o wizy na pobyt stały, ale także osób wybierających się do USA w celach służbowych, edukacyjnych i turystycznych.

To jednak nie wszystko. W kwestionariuszu należałoby także podać numery telefonów, adresy e-mail i historię podróży, również z ostatnich pięciu lat, a także informacje o ewentualnych powiązaniach swoich krewnych z aktywnością terrorystyczną.

Otrzymanie wizy do USA może się okazać nie lada wyczynem (fot. Pixabay)

Propozycja dotyczy obywateli wszystkich państw, wobec których USA prowadzi politykę wizową, m.in. Polski. Zmiana ma być rozwinięciem polityki „skrajnej weryfikacji” potencjalnych imigrantów. Do tej pory urzędnicy sami szukali informacji w mediach społecznościowych tylko wtedy, gdy uznali, że jest to konieczne. Teraz wszystkie wpisy mają dostać jak na tacy od osoby aplikującej.

Pomysł nie podoba się organizacjom stojącym na straży wolności obywateli. – Ludzie będą musieli się teraz zastanawiać, czy to, co piszą w internecie nie będzie źle zinterpretowane lub niezrozumiane przez urzędnika państwowego. Jesteśmy także zainepokojeni tym, że administracja Trumpa niejasno definiuje pojęcie „działalności terrorystycznej”, ponieważ jest z natury polityczna i może być wykorzystywana do dyskryminacji imigrantów, którzy nie zrobili nic złego – komentuje Hina Shamsi z Amerykańskiego Związku Wolności Obywatelskich.

O tym, czy dekret zostanie przyjęty dowiemy się w ciągu najbliższych 60 dni. | CHIP

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.