Ikona ładowania, czerwona pieczątka "prima aprilis".

No dobrze, to nie było serio…

Fot. Piotr Sokołowski
1 kwietnia jest świętem "postprawdy", jak od niedawna określa się nieprawdziwe informacje. Portale informacyjne i firmy prześcigały się w pomysłach na prima aprillis. Wybraliśmy dla was najciekawsze szalone wynalazki i informacje, które pojawiły się w sieci.

Project Venom v2

Choć na pierwszy rzut oka widać, że to żart, to jednak trzeba przyznać, że Razer przygotował się bardzo dobrze do 1 kwietnia. Firma stworzyła stronę internetową i kampanię, na której przedstawia swój nowy produkt. To napój energetyczny Project Venom v2, dzięki któremu gracze osiągną jeszcze lepsze wyniki w wirtualnych rozgrywkach. Zawiera w sobie nanoboty, które łączą się z aplikacją pozwalającą dostosować ustawienia organizmu gracza. Osoby, które zarejestrowały się na stronie wezmą udział w losowaniu klawiatury Razer Chroma.

Elon Musk ogłasza bankructwo Tesli

Informacje o problemach finansowych producenta elektrycznych aut krążą po sieci od dawna. Założyciel firmy, Elon Musk, stwierdził, że 1 kwietnia jest świetną datą do ogłoszenia upadłości Tesli. Zamieścił też zdjęcie, na którym leży nieprzytomny obok Modelu 3. Z opisu wynika, że wokół niego jest pełno butelek „Teslaquilli”. Choć w redakcji podejrzewamy, że wizjoner po prostu uczestniczył w testach nowego napoju energetycznego Razera.

Elon Musk w prześmiewczy sposób skomentował pogłoski o problemach Tesli (graf. CHIP)

Bezramkowy laptop

ASUS poinformował 1 kwietnia na swoim koncie na Twitterze, że wprowadza bezramkową wersję swojego laptopa. Zenbook AI wyróżnia się poza szerokim ekranem charakterystycznym wcięciem u góry ekranu, znanym z iPhone’ów i P20. To zarówno dowcip z Apple i Huawei jak i podkreślenie faktu, że różne rodzaje urządzeń w coraz większym stopniu upodabniają się do siebie.

BS Detector

Logitech 1 kwietnia ogłosił, że ich system do wideokonferencji będzie miał wbudowany wykrywacz języka biznesowego (ang. „Business Speak”). Skrót BS jednak od razu kojarzy się z angielskim przekleństwem oznaczającym mowę-trawę. Takim urządzeniem z pewnością ucieszyliby się pracownicy korporacji marnujący czas na dłużących się i często bezowocnych firmowych spotkaniach. Zwłaszcza, że większość spraw można załatwić za pomocą e-maila.

Bad Joke Detector

Na podobny pomysł co Logitech wpadło również Google. Z tym, że narzędzie koncernu z Mountain View z pewnością przypadłoby do gustu wszystkim znudzonym pierwszokwietniowymi żartami. Według informacji na blogu Google, aplikacja File Go służąca do zwalniania miejsca w pamięci telefonu otrzyma nową funkcję – rozpoznawania nieśmiesznych dowcipów. Do analizy wykorzysta sztuczną inteligencję, która posortuje żarty na śmieszne i nieśmieszne. Niestety, wśród wspieranych języków nie ma polskiego, jednak z pewnością jakiś rodzimy start-up wykorzysta tę okazję.

1 kwietnia w CHIP-ie

A o tym jak prima aprilis świętowaliśmy w CHIP-ie, możecie przeczytać tutaj. | CHIP

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.