john legend pixel 2

Teledysk nakręcony smartfonem Pixel 2

Fot. Google
Najnowszy klip Johna Legend pt. "A Good Night" nawiązuje do współczesnego randkowania i aplikacji pokroju Tindera. By jeszcze bardziej podkreślić współczesność i nowoczesność, artysta postanowił użyć do nagrania teledysku urządzenia Google Pixel 2. Efekt wygląda tak jak z profesjonalnej kamery filmowej.

„A Good Night” przedstawia ludzi na imprezie, którzy jak w aplikacji randkowej, wykonują gest „przesunięcia” i tak pozbywają się z parkietu osób, które nie przypadły im do gustu. Nawiązanie do relacji inicjowanych przez smartfon pojawia się także w formie teledysku. Legend postanowił użyć jako kamery – smartfonu. Oczywiście urządzenie wspierały szyny, stabilizatory i inne akcesoria, z jakich na co dzień korzystają ekipy filmowe. Za optykę w klipie odpowiadał jednak Pixel 2. Efekt końcowy nie różni się od teledysków nagrywanych profesjonalnymi kamerami. Ale zobaczcie sami.

Jak twierdzi John Legend, o wyborze smartfonu Google’a zdecydowała jakość jego aparatu. Przypominamy, że Pixel 2 przed premierą Galaxy S9+ i Huawei P20 Pro był liderem fotograficznego testu DxO Mark. Filmowcy chwalili wygodę pracy – urządzenie jest znacznie mniejsze od kamery i można łatwiej zbudować z kilku modeli układ do nagrywania w 360 stopniach z efektem zatrzymania czasu.

Amerykański piosenkarz R&B nie jest pierwszym artystą, który wykorzystał smartfon do nagrania teledysku. W przeszłości powstawały już w ten sposób krótkometrażowe filmy, np. „Tangerine” czy „Framed”, jednak dotąd telefonów jako kamer używali niszowi twórcy. | CHIP