TEST: PocketBook Touch HD 2 – uniwersalny czytnik e-booków

Czytniki książek elektronicznych stały się już na tyle popularne, że przestały kojarzyć się wyłącznie z jedną marką, choć niezaprzeczalnie to Kindle Amazona jest najbardziej rozpoznawalny. Wyrosła mu jednak silna konkurencja, m.in szwajcarskiej firmy PocketBook. Ten producent ten dał się poznać od dobrej strony, oferując gamę ciekawych modeli, dostosowanych do potrzeb różnych odbiorców i oczywiście ich zamożności.

W skrócie

  • długi czas działania na baterii,
  • funkcja podświetlana SMARTlight,
  • ekran w technologii E-Ink Carta,
  • sprawna nawigacja za pomocą przycisków.
  • nieco zbyt głęboko osadzony włącznik

PocketBook Touch HD 2 to godny następca modelu Touch HD. Różnice wprawdzie nie są wielkie, ale jeśli podobał wam się poprzedni model, to ten także was zainteresuje. Ekran, podstawa każdego dobrego czytnika, to ta sama konstrukcja E-Ink Carta o rozdzielczości 1080x1448. Skutkuje to bardzo wygodnym czytaniem, bez postrzępionego tekstu. Jeśli chcecie kupić swój pierwszy czytnik lub planujecie wysłać na emeryturę stare urządzenie , to warto wziąć pod uwagę właśnie Touch HD 2.

Testowany przez nas model, czyli PocketBook Touch HD 2, to z całą pewnością produkt dla bardziej wymagających czytelników, następca bardzo udanego modelu Touch HD. Ten miał na tyle wydajne podzespoły, że nawet ciężkie PDF-y nie były mu straszne. Sprawdziliśmy, jakie zmiany pojawiły się w nowym w odświeżonym Touch HD?

Obudowa – lekka i wygodna

Obudowa jest bardzo podobna do obudowy starszego modelu. Duży jasny ekran e-ink Carta o wysokiej rozdzielczości (1072×1448) otoczony szeroką ramką z tworzywa, dostatecznie solidnego i sztywnego, by przetrwać podróż nawet bez pudełka. To rzecz kluczowa w przypadku urządzeń mobilnych, takich jak czytniki książek elektronicznych.

Wersja podstawowa jest w kolorze czarnym, ale ostatnio pojawiła się jeszcze wersja w kolorze ruby red, czyli ciemnoróżowym, który już jest w sprzedaży.

Pod ekranem znajdziemy cztery przyciski, których działanie można dostosować do własnych potrzeb. Standardowe ustawienia są bardzo logiczne (ekran główny, w lewo, w prawo oraz  ustawienia) i większość użytkowników raczej nie będzie chciała ich zmieniać, ale warto odnotować, że taka możliwość istniej. Przyciski wciskają się miękko, z lekkim kliknięciem. Współpracują wyraźnie wygodniej niż w przypadku czytnika PocketBook Aqua 2, którego klawisze pracując dość sztywno.

Na dolnej krawędzi urządzenia umieszczony został port micro USB, gniazdo słuchawkowe, czytnik kart micro SD, przycisk twardego resetu oraz włącznik i dioda powiadamiająca w jednym. I tutaj mam jedno zastrzeżenie do czytnika PocketBook Touch HD 2. Otóż przycisk uruchamiający urządzenie jest na tyle głęboko osadzony – z pewnością po to, by uchronić czytnik przed samoczynnym uruchamianiem w transporcie – że  włącznie urządzenia wymaga przyciśnięcia przycisku, który już sprawia wrażenie wciśniętego. Niby mała rzecz, ale trochę  niewygodna.

Z tyłu obudowy znajdziemy logo producenta oraz delikatnie perforowaną powierzchnię ułatwiającą chwyt. W ten sposób urządzenie raczej nie powinno wyślizgnąć nam się z dłoni. Czytnik jest na tyle lekki (180 g) iż nie powinno stanowić żadnego problemu utrzymanie go w dłoni nawet przez bardzo długi czas.

 

Menu bez niespodzianek

Jeżeli kiedykolwiek korzystaliście z urządzeń PocketBook, to w menu modelu Touch HD 2 odnajdziecie się bez żadnego problemu. Producent korzysta właściwie z identycznego UI w większości swoich modeli (wyjątkiem są to właściwie tylko te najprostsze, pozbawione sterowania dotykowego). Na głównym ekranie znajdziemy więc listę ostatnio czytanych lub otwieranych książek.

Po włączeniu urządzenia po raz pierwszy widzimy, że producent pomyślał o klasyce światowej literatury.

Na samej górze znajduje się przycisk do uruchamiania górnego menu. Po jego lewej umieszczono zegar, a po prawej powiadomienia dotyczące łączności, wiadomości oraz ikonę odpowiadającą za informowanie o stanie baterii. Na samym dole ekranu widnieją trzy ikony kierujące do książek, sklepu z książkami oraz przeglądarki internetowej. To, jakie ikony znajdą się w tym miejscu można samodzielnie określić. Poniżej, tuż nad krawędzią ekranu, znajduje się belka dolnego menu. 

PocketBook przyzwyczaił nas już do tego, że czytniki tej firmy są po prostu bardzo uniwersalne. I nie chodzi tylko o liczbę odczytywanych formatów, ale także o zakres możliwych ustawień. W menu z ustawieniami znajdziemy całą gamę możliwości, wśród których na uwagę zasługuje między innymi słownik oraz integracja z księgarnią Legimi. 

Ustawienia podczas czytania

Po menu można poruszać się przede wszystkim za pomocą ekranu dotykowego, ale kiedy zaczniemy czytać książkę, to warto dać szansę przyciskom nawigacyjnym. Nawigacja za ich pomocą jest po prostu bardzo wygodna.

PocketBook Touch HD 2 ma proste, ale przejrzyste ustawienia czytelnicze. Czytając książkę możemy szybko zmienić m.in. orientację urządzenia lub dodać notatki.

Ustawień dotyczących czytanej książki także jest niemało i dotyczą m.in. zmiany wielkości czcionki, obrót orientacji urządzenia, tworzenie notatek (odpowiednik „żółtych karteczek” lub barbarzyńskiego zwyczaju zapisywania rzeczy na marginesie książki) czy też korzystanie z tłumaczenia przez słownik. Dodatkowo znajdziemy tu też funkcję czytania na głos, o której kilka słów więcej znajdziecie nieco dalej.

Słownik może być przydatny, gdy czytając tekst w języku obcym natkniemy się na nieznane słowo.

Ekran o wysokiej rozdzielczości

PocketBook zastosował w modelu Touch HD 2 ekran o bardzo wysokiej rozdzielczości. 1072 x 1448 to dużo jak na czytnik, a przy 6-calowym ekranie skutkuje to gęstością upakowania pikseli na poziomie 300 dpi. Dzięki temu wyświetlane litery mają gładki brzeg, bez owych charakterystycznych dla gorszych czytników charakterystycznych postrzępień.

Technologia wykonania ekranu to E-Ink Carta, a więc obraz odświeżany jest dopiero, gdy przerzucimy stronę czytanej książki. Dzięki temu nie drga i nie migocze, co jest zbawienne dla wzroku.

 

Na uwagę zasługują także ustawienia dotyczące ekranu. Ten, podobnie jak w przypadku poprzedniego modelu, jest podświetlany, a jasność podświetlenia można regulować ręcznie. Dzięki funkcji SMARTlight ekran możne dostosować siłę iluminacji i temperaturę barw w zależności od wybranych na daną godzinę ustawień. Dzięki temu nie trzeba samodzielnie zmieniać wieczorem jasności, czytnik zrobi to sam i dobierze cieplejszą barwę podświetlenia. 

Równomierność podświetlenia jest bardzo dobra, i nie zauważymy tutaj większych różnic między brzegami a środkiem ekranu. W każdym razie ja takich nie dostrzegam. Przy próbie sprawdzenia tego za pomocą kolorymetru różnica wyniosła ledwie 2 kandele, co w praktyce oznacza niemal idealnie równomierne podświetlenie.