Zapowiadamy wywiad ze współtwórcą gry Hearthstone

Fot. hearthstone wikia
Mike Donais jest odpowiedzialny za projektowanie kart oraz za balans w "Hearthstone". Mówi CHIP-owi, jak wyglądała praca nad nowym dodatkiem "Wiedźmi las". Teraz fragment rozmowy, cały wywiad w naszym portalu niebawem.

Jacek Tomczyk: Co było najtrudniejsze podczas projektowania nowego dodatku?

Mike Donais: Kiedy skupiam się na tworzeniu kart, największym wyzwaniem jest, aby wyglądały na pierwszy rzut oka prosto i opierały się zazwyczaj na jednym koncepcie, a jednocześnie wchodziły w dość złożone interakcje z innymi kartami. Najlepszym przykładem takiej karty jest Młyniec, który zadaje 1 punkt obrażeń wszystkim stronnikom. Jednak to co odróżnia dobrych zawodników, to umiejętność połączenia Młyńca z innymi wydanymi przez nas kartami Wojownika, które z nim współgrają. I właśnie tego typu karty chcemy tworzyć.

J. T.: „Wiedźmi las” To już łącznie dwunasty dodatek do „Hearthstone”. Nie obawiasz się, że skończą się wam pomysły?

M. D.: Mamy ich jeszcze sporo. Przecież korzystamy z całego uniwersum „WarCrafta”. To jest bardzo duża gra, którą rozwijamy od dawna, wliczając pierwsze trzy części i „World of WarCraft”. Pojawia się w nich wielu złoczyńców i bohaterów oraz wiele miejsc. Miną lata, zanim skończą się nam pomysły.

Spotkanie z twórcami „Hearthstone” w warszawskiej restauracji „Piękno” (fot. Jacek Tomczyk)

J. T.: Wcześniej dużo grałeś w papierowe, kolekcjonerskie gry karciane. To doświadczenie pomaga ci w projektowaniu nowych kart?

M. D.: To czego nauczyłem się, grając w TCG, to tworzenie kart, które są dobre w konkretnych sytuacjach na planszy. Mam na myśli karty, wokół których trzeba zbudować całą talię, aby w pełni wykorzystać tę konkretną mechanikę. Projektujemy wiele kart tego typu i stanowią one około połowy każdego dodatku. Dobrym przykładem są karty Maga, który wykorzystuje Żywiołaki czy potężne zaklęcia kosztujące dużo many. To że działają one w konkretnych sytuacjach, daje nam pewną przestrzeń twórczą. Karty, które są dobre w każdej sytuacji, z kolei bardzo nas ograniczają jako projektantów, ponieważ muszą być w talii przez następne dwa lata. Dlatego unikamy wprowadzania potężnych kart.

Cały wywiad opublikujemy wkrótce. | CHIP