Korea

Dlaczego Kim Dzong Un wstrzymał program nuklearny?

Ogłoszone zakończenie programu nuklearnego i zamknięcie jedynego w Korei Północnej ośrodka badań nuklearnych zostało przez wielu ludzi odebrane jako gest dobrej woli i pojednania ze strony komunistycznego reżimu. Gdy jednak sięgnąć nieco głębiej, do geologicznych pomiarów i satelitarnych zdjęć poligonu nuklearnego Korei Północnej wychodzi na to, że Kim Dzong Un zamknął program nuklearny, bo... nie miał innego wyjścia.

Czy kiedykolwiek powiedzielibyście, że wiedza o przyczynach naturalnych trzęsień ziemi, znajomość geologii, możliwość dokonania pomiarów jakichkolwiek wstrząsów (w tym spowodowanych sztucznie, choćby właśnie przez eksplozje nuklearne) może być narzędziem do przewidywania przyszłej polityki jakiegokolwiek państwa? Zaproponowane przez geologów wyjaśnienie sensacyjnej – wydawałoby się – decyzji Kim Dzong Una o zamknięciu północnokoreańskiego programu nuklearnego, prezentuje się nad wyraz logicznie.

Przede wszystkim doskonale zdajemy sobie sprawę, że jakikolwiek wybuch nuklearny to potężna eksplozja. Korea Północna swoje testy przeprowadzała w jednym miejscu – na podziemnym poligonie nuklearnym Punggye-ri zbudowanym wewnątrz góry Mantap, szczytu, który jeszcze niedawno miał wysokość 2205 m n.p.m. Obecnie góra jest niższa z powodu prowadzonych tam testów eksplozji nuklearnych.

Dr Stephen Hicks, sejsmolog z University of Southampton uważa, że wtórne trzęsienia ziemi, osunięcie się góry Mantap i inne zdarzenia geologiczne powstałe na skutek przeprowadzania w tym miejscu próbnych eksplozji nuklearnych, to główny powód zawieszenia północnokoreańskiego programu nuklearnego.

W 2017 roku Korea Północna przeprowadziła próbną eksplozję ładunku termonuklearnego (bomby wodorowej), którego siła – oszacowana na podstawie wstrząsów sejsmicznych spowodowanych eksplozją – oceniana jest na ok. 300 kiloton. Analiza wstrząsów wtórnych, a także zdjęcia satelitarne pokazujące zapadnięcie i osunięcie się góry Mantap dają podstawy sądzić, że umieszczony 450 metrów pod szczytem góry ośrodek badawczy został po prostu zniszczony.

Co gorsza zniszczenie północnokoreańskiego poligonu nuklearnego może oznaczać również poważny problem ze skażeniem promieniotwórczym, a to z kolei może budzić obawy państw sąsiednich, tych najbliższych nuklearnego poligonu: Chin i Rosji. Jednocześnie państwa te są w zasadzie jedynymi krajami, które nie dość że tolerują politykę reżimu, to jeszcze mają istotny wpływ na gospodarkę Korei Północnej i to właśnie z nimi państwo Kim Dzong Una utrzymuje od lat najcieplejsze relacje dyplomatyczne.

Zatem naukowcy poddają w wątpliwość „pokojowe intencje” przywódcy Korei Północnej, Kim Dzong Un ogłosił zamknięcie własnego programu nuklearnego, bo on – na skutek zniszczeń – i tak już się skończył. Oświadczenie jest po prostu próbą politycznego ugrania przychylności świata, próbą przekonania, że Korea Północna to przecież kraj miłujący pokój. | CHIP