recaptcha

Nowa reCAPTCHA sama sprawdzi, czy jesteś człowiekiem

Fot. Pixabay
Podczas konferencji dla programistów Google zaprezentował nową wersję swojego popularnego systemu zabezpieczeń. reCAPTCHA v3 zostanie pozbawiona interaktywnych, uciążliwych zadań związanych z identyfikacją. System sam oceni, czy ma do czynienia z człowiekiem czy z botem.

Każdy kto przegląda strony internetowe wie, jak bardzo reCAPTCHA potrafi być frustrująca. Zniekształcone znaki, których odczytanie niepotrzebnie zajmuje czas lub czasami liczące kilka stron okienka, żądające wybrania określonych obiektów ze zdjęcia, potrafią napsuć krwi każdemu internaucie. Ale oto nadchodzi koniec naszej udręki.

Google właśnie rozpoczęło publiczne testy beta nowej wersji swojego oprogramowania. Możemy zapomnieć o wszelkich elementach interaktywnych w reCAPTCHY. Sztuczna inteligencja będzie teraz analizowała w czasie rzeczywistym zachowanie internauty, czyli ruch kursora, kliknięcia, kolejność korzystania z hiperłączy czy szybkość i sposób wprowadzania danych z klawiatury, po to, by samodzielnie ocenić, czy ma do czynienia z botem, który działa szybko i nieomylnie czy człowiekiem, którego czas reakcji jest znacznie wolniejszy. Developerzy i programiści mogą już testować nową wersję zabezpieczeń rejestrując swoje domeny do testów. Nie wiadomo kiedy zadebiutuje finalna wersja oprogramowania.

recaptcha
Koniec z rozpoznawaniem na zdjęciach znaków drogowych, aut i zup! (fot. www.xda-developers.com)

reCAPTCHA jest projektem, który wywodzi się z CAPTCHA (Completely Automated Public Turing test to tell Computers and Humans Apart), techniki stosowanej jako zabezpieczenie przed spamem i automatycznie zakładanymi kontami na stronach internetowych. W 2007 roku kilkoro studentów informatyki z Uniwersytetu w Pittsburgu wpadło na pomysł, jak wykorzystać irytujące internautów narzędzie do czegoś bardziej pożytecznego. Zamiast prosić użytkowników o kopiowanie losowych ciągów znaków, kazano im rozszyfrowywać słowa zeskanowane z książek i gazet, które dla maszyn digitalizujących okazały się zbyt nieczytelne. Tym samym internauci przyczyniali się do procesu rozwoju cyfryzacji tradycyjnych książek. Od 2009 roku narzędzie należy do Google, który wykorzystuje je również do nauki rozpoznawania obrazów swojej sztucznej inteligencji. | CHIP