Twórcy powieści wizualnych przenoszą się ze Steama na platformę GOG

Fot. Sekai Project
18 maja informowaliśmy, że Valve zaostrza zasady dotyczące publikowanych na platformie Steam gier. Chodzi głównie o tzw. powieści wizualne, które zawierają elementy erotyki. Wydawcy znaleźli jednak alternatywę w postaci polskiego sklepu z grami

Tydzień temu wielu wydawców gier otrzymało od Valve e-maile z informacją, że część ich gier zostanie usunięta z platformy Steam do końca miesiąca. Według właściciela platformy problemem jest to, jak w różnych krajach definiowana jest pornografia. Zastanawiające jest też, że nowe zasady uderzą przede wszystkim w twórców powieści wizualnych. W końcu sceny erotyczne przedstawione są w wielu tytułach. Warto wymienić chociażby „Wiedźmina”, czy odnowionego niedawno „Wolfensteina”. Brak jasnych zasad powoduje, że wydawcy wolą przenieść się gdzie indziej. W tym wypadku – na polską platformę GOG. Już pojawiły się na niej takie serie jak „Sunrider”, „Fault”, „Eden” i „Higurashi When They Cry”. Wkrótce pojawi się także 9 innych tytułów dzięki współpracy z japońskim wydawcą MangaGamerem.

Powieści wizualne już dostępne na GOG.com!http://bit.ly/WejdzNaGOGSerie Sunrider, fault, eden*, Higurashi When They Cry dostępne z rabatami do -66%.Rabaty obowiązują do 29 maja, godz. 15:00

Opublikowany przez GOG.com 22 maja 2018

Firma CDP wykorzystała okazję i ogłosiła na swoich kanałach społecznościowych, że na platformie GOG pojawią się powieści wizualne. Japońska firma MangaGamer, której gry zostaną prawdopodobnie w najbliższym czasie usunięte ze Steama potwierdziła, że przenosi swoją działalność na GOG. Zachęca też innych wydawców do podjęcia podobnej decyzji.

To już kolejny raz, kiedy polska platforma zyskuje w oczach graczy i próbuje wykorzystać niedoskonałości konkurencji. Na GOG-u publikowane są gry bez zabezpieczeń DRM. To mechanizm, który pozwala zabezpieczać wydawcom za pomocą kryptografii dostęp do zakupionych przez użytkowników gier. Krytycy tego rozwiązania twierdzą, że ogranicza on prawa konsumenckie. Na szczęście konkurencja w branży gier sprawia, że zarówno gracze jak i wydawcy nie są uzależnieni od jednej platformy i w razie problemów mogą przenieść się do konkurencji. | CHIP