Rosja: udaremniliśmy 25 milionów cyberataków podczas Mistrzostw Świata

Według Władimira Putina Mistrzostwa Świata 2018 były na celowniku hakerów. Prezydent Federacji Rosyjskiej poinformował o tym w chwilę po finale wygranych przez Francuzów mistrzostw. W trakcie samej imprezy władze nie informowały o zagrożeniach w cyberprzestrzeni.

Miniony miesiąc zdominowany był przez rozgrywane w Rosji Mistrzostwa Świata w piłce nożnej. Tak duża impreza, skupiająca uwagę całego świata staje się oczywistym celem dla osób szukających rozgłosu. I nie mam tu na myśli antyputinowskich aktywistek, które wbiegły na murawę stadionu podczas finału, a mniej barwnych, lecz równie ciekawych cyberprzestępców. Zdaniem prezydenta Rosji, rzeczywiście Mistrzostwa Świata były często celem cyberataków.

Władimir Putin czekał z oświadczeniem o atakach hakerskich na dzień po finale (fot. Wccftech)

— W czasie Mistrzostw Świata zneutralizowano niemal 25 milionów cyberataków i innych działań przestępczych wymierzonych w infrastrukturę informatyczną Rosji, w ten lub inny sposób powiązanych z Mistrzostwami Świata — powiedział prezydent Władimir Putin na konferencji prasowej.

Prezydent nie podał kto dokładnie jest odpowiedzialny za wspomniane ataki. Nie dowiedzieliśmy się też jakiego były rodzaju, ani ilu nie udało się skutecznie zablokować. Nie poznaliśmy też statystyk. Rosja często jest oskarżana o korzystanie z usług hakerów. Trop wielu znanych cyberataków prowadzi właśnie do Federacji Rosyjskiej, jak choćby w przypadku pustoszącego komputery rok temu wirusa szyfrującego dane o nazwie „Petya”. Natomiast w USA zatrzymano 13 rosyjskich hakerów, powiązanych z GRU, jako odpowiedzialnych za ataki na Partię Demokratyczną podczas wyborów prezydenckich w 2016 roku. Władimir Putin odciął się od nich, jednak nazwał ich „patriotycznymi hakerami”. | CHIP