Małe zainteresowanie protestami przeciwko ACTA 2

Fot. Michał Wołoszyn

W Warszawie, Łodzi, Katowicach, Krakowie i Bielsku-Białej zorganizowano dziś protesty przeciwko planowanym zmianom w prawie autorskim, potocznie zwanym jako ACTA 2. Tym razem na manifestacje przyszło zdecydowanie mniej protestujących niż pod koniec czerwca. W Warszawie i Katowicach pojawiło się kilkadziesiąt osób.

— W świadomości społecznej sprawa została wygrana dwa miesiące temu, co jest nieprawdą. Wiele osób po prostu nie wiedziało o tym, że o wolność w internecie dalej trzeba walczyć — mówi w rozmowie z CHIP-em Michał Dydycz, jeden z organizatorów protestów. — Do tego dochodzą wakacje, kiedy dużo osób wypoczywa i nie korzysta z komputerów. Dotarcie z informacją do nich jest dużo trudniejsze w tym czasie. Analizując zasięgi na naszych profilach doszliśmy do wniosku, że algorytmy zarówno Facebooka jak i Google’a trochę nas dyskryminowały. Mimo to, przyszło kilkadziesiąt osób, z którymi udało nam się porozmawiać na temat planowanych zmian w prawie autorskim.

5 lipca Parlament Europejski odrzucił mandat Komisji Prawnej (JURI) w sprawie dyrektywy dotyczącej prawa autorskiego. Jednak oznacza to jedynie odroczenie proponowanych zmian – będą one głosowane 12 września, podczas sesji Parlamentu Europejskiego. Organizatorzy dzisiejszych protestów zapowiadają kolejne manifestacje 7 września. Uruchomili też stronę internetową, na której można podpisać petycję skierowaną do europosłów.

Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.