Dragonfly

Pracownicy Google’a pytają na wewnętrznym spotkaniu o zagadkowy projekt Dragonfly

Fot. Mike Licht
Google prowadziło w tajemnicy projekt Dragonfly. To program, który miał ułatwić władzom w Pekinie usuwanie konkretnych treści z wyników wyszukiwania. Firma rozwijała go niejawnie do czasu, kiedy sprawę ujawnili zaniepokojeni pracownicy koncernu.

Ponad 1400 osób w liście skierowanym do zarządu domaga się większej przejrzystości w działaniach Google’a. Część programistów nie wiedziała, że przedsiębiorstwo tworzy narzędzie, które ma zostać wykorzystane do cenzurowania sieci. Pracownicy na wewnętrznym spotkaniu poprosili prezesa Sundara Pichaia, aby rozwiał ich wątpliwości na temat projektu Dragonfly. Rozmowa została nagrana, a odpowiedzi szefa amerykańskiej firmy trafiły do sieci.

Prezes Google’a odniósł się do pytań dotyczących projektu Dragonfly (fot. Sam Churchill)

Sundar Pichai wyjaśniał, że Google musi dążyć do większej obecności w Chinach. Jednak, według szefa koncernu, jeszcze długa droga do uruchomienia wyszukiwarki w Chinach. Wyszukiwarka Google’a nie działa w Państwie Środka od 2010 roku. Koncern zdecydował o wycofaniu swojego produktu po serii cyberataków wymierzonych w amerykańskie firmy. Jednak od 2016 roku gigant z Mountain View stara się wrócić na chiński rynek – trudno zignorować ponad miliard potencjalnych użytkowników.

Możliwe jednak, że sprzeciw pracowników zniweczy ten plan. Po analogicznym proteście zarząd Google’a postanowił nie przedłużyć kontraktu na kolejny rok z Pentagonem. Firma pracowała w Projekcie Maven nad rozpoznawaniem obrazów, które mogłoby zostać użyte podczas działań wojskowych. Wtedy otwarty list do Sundara Pichaia podpisało 3 tysiące pracowników, co skutecznie zablokowało współpracę koncernu z Departamentem Obrony USA. Być może podobnie będzie w przypadku prac nad narzędziem do cenzurowania sieci w Chinach. | CHIP