TEST: GeForce NOW na Nvidia Shield TV i 10-letnim laptopie

Fot. Jacek Tomczyk
Przyszłość gamingu nie należy do drogich i prądożernych komputerów-bestii, ale do biurowej klasy laptopów i pecetów połączonych za pomocą szybkiego internetu z serwerami strumieniującymi gry. To rozwiązanie można porównać do serwisów VoD (Video on Demand), które powoli zaczynają wypierać tradycyjną telewizję. Jestem przekonany, że w niedalekiej przyszłości na podobnej zasadzie serwisy GoD (Game on Demand) takie jak GeForce NOW zakończą "wyścig zbrojeń" na najwydajniejsze karty graficzne i najszybsze CPU, w jakim chcąc nie chcąc co jakiś czas uczestniczą gracze.

W skrócie

  • nie trzeba inwestować w drogi sprzęt
  • obsługa platform: Steam, Battle.net i Uplay
  • 225 gier zoptymalizowanych do usługi GeForce Now
  • zapis stanu gry w chmurze
  • zaskakująco małe opóźnienia od serwerów Nvidii do serwerów gier
  • dynamiczne dostosowanie jakości transmisji do przepustowości łącza
  • niezbędny dobry i stabilny internet
  • w przypadku części gier każdorazowe pobieranie plików na serwery Nvidii

GeForce Now pozwala uruchamiać najnowsze gry na serwerach Nvidii. Obraz jest streamowany, dzięki czemu nawet użytkownicy starych komputerów mogą zagrać w popularne tytuły na wysokich ustawieniach graficznych i z dokładnymi detalami. Potrzebny jest jedynie dostęp do stabilnego i szybkiego internetu. Na podobnej zasadzie gry można też uruchomić na telewizorze UHD z dołączonym urządzeniem Nvidia Shield, co pozwoli grać w rozdzielczości Full HD. W przyszłości pojawi się także obsługa rozdzielczości 4K.

Jednym z pierwszych rozwiązań GoD jest GeForce NOW, którą to usługę do końca roku można testować za darmo po zapisaniu się na stronie Nvidii. Od niedawna za pomocą GeForce NOW uruchomimy też gry, które mamy w bibliotece na platformach Steam, Battle.net i Uplay. Ponadto Nvidia co jakiś czas optymalizuje bardziej popularnej tytuły, aby można było jeszcze wygodniej grać, bez potrzeby samodzielnego dostosowywania ustawień. Obecnie możemy wybierać spośród 225 takich gier. Inne pobierzemy na serwer Nvidii za pomocą wspomnianych platform z grami. Niestety, ten proces trzeba powtarzać za każdym razem, gdy rozpoczynamy nową sesję GeForce NOW. Muszę przyznać, że bywa to nieco uciążliwe. Warto jednak dodać, że żadna konsola nie pozwala uruchamiać aż tak wielu produkcji.

Usługa GeForce NOW pozwala logować się na platformy Battle.net. Uplay i Steam (graf. Jacek Tomczyk)

Parametry GeForce NOW

Usługa Nvidii opiera się na bardzo wydajnych układach, które wykorzystuje się do budowy superkomputerów i uczenia maszynowego. W ustawieniach grafiki, do których mamy dostęp z poziomu klienta gry, karta graficzna przedstawia się jako Tesla P40. To GPU z 3840 rdzeniami CUDA i 24 GB pamięci operacyjnej, zatem zasobów nam nie zabraknie. Centra danych, z których korzysta usługa GeForce NOW są ciągle rozbudowywane. Obecnie najwyższą rozdzielczość jaką uzyskamy jest Full HD (1920×1200 pikseli) i 120 klatek na sekundę (fps). W przyszłości możemy spodziewać się udostępnienia także wyższych, w tym 4K. To jednak na pewno będzie wymagało zdecydowanie szybszego łącza niż to, na którym przeprowadzałem testy.

Shield TV pozwala uruchamiać na telewizorze gry dostępne na PC (graf. Jacek Tomczyk)

Na serwerach GeForce NOW uruchomimy dowolną grę kupioną wcześniej w jednym z wymienionych wirtualnych sklepów. To śmiały ruch Nvidii. Na pewno zwróci uwagę osób, które zastanawiały się nad inwestycją w nowy sprzęt i będzie dla nich ciekawą alternatywą. O ile oczywiście po uruchomieniu ostatecznej wersji usługi, GeForce NOW będzie dostępna w przystępnej cenie. Tę jednak poznamy zapewne pod koniec roku.

RTS na 40-calowym telewizorze? Czemu nie! (fot. Jacek Tomczyk)

Warunki testowe

Test przeprowadziłem na dwóch urządzeniach: Shield TV podłączonym do 40-calowego telewizora Samsunga oraz 10-letni laptop Acer Aspire 6935 z Intel Centrino i 4 GB RAM. W obu przypadkach skorzystałem z kabla sieciowego, co pozwoliło uzyskać stabilną szybkość pobierania 60 megabitów na sekundę. Możemy też skorzystać z połączenia Wi-Fi, jednak przy połączeniu bezprzewodowym widoczna jest mniejsza liczba klatek. Następnie na każdym z urządzeń włączyłem usługę GeForce NOW, która umożliwia streamowanie gier uruchomionych na serwerach Nvidii. Ze względu na specyfikę usługi GeForce NOW, wybrałem gry z trybem multiplayer, które mogłyby sprawiać problem ze względu na sumowanie się opóźnień pomiędzy urządzeniem z uruchomioną usługą, serwerami Nvidii i serwerami producenta danego tytułu.

Test usługi GeForce NOW przeprowadziłem na urządzeniu Nvidia Shield podłączonym do 40-calowego telewizora… (fot. Jacek Tomczyk)
… i na 10-letnim laptopie (fot. Jacek Tomczyk)

Opóźnienia

W przypadku GeForce NOW, bardzo istotna jest konfiguracja sieci lokalnej. To właśnie stabilność i prędkość internetu pozwala na płynną grę, nawet tę wieloosobową. Duże znaczenie ma też odległość od serwerów Nvidii. W moim przypadku testowałem usługę na stałym łączu umożliwiającym pobieranie plików z prędkością 60 Mbps i wysyłanie z prędkością 10 Mbps. Zarówno leciwego Acera jak i urządzenie Shield TV podłączyłem za pomocą kabla sieciowego.

W przypadku GeForce Now do standardowych opóźnień w grze należy doliczyć te związane z odległością od serwerów Nvidii (graf. Jacek Tomczyk)

Jak widać na screenie z testu, który można uruchomić po zainstalowaniu aplikacji GeForce NOW, opóźnienie serwera Nvidii to niecałe 40 ms. Do tego trzeba doliczyć opóźnienie względem serwerów danej gry a serwerem GeForce NOW. Ono zależy mocno od producenta danego tytułu. Co ciekawe, opóźnienia w grach takich jak „Overwatch”, „Heroes of the Storm”, „StarCraft II”, a także „Quake Champions” były bardzo niskie. W przypadku wymienionych gier ping nigdy nie przekraczał 20 ms. Oznacza to, że łączne opóźnienie było mniejsze niż 60 ms, co jest bardzo dobrym wynikiem. Dla porównania, zazwyczaj grając na PC we wspomnianych grach opóźnienie w moim wypadku oscyluje w przedziale 40-50 ms, a zatem płynność gry jest minimalnie lepsza. Dla mnie różnice były niedostrzegalne.

Do opóźnień należy doliczyć też ping w grze uruchomionej na serwerze Nvidii (fot. Jacek Tomczyk)

Reklama

Na następnej stronie pokazujemy usługę GeForce NOW uruchomioną na Shield TV podłączonym do 40-calowego telewizora UHD.

Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.