twitch

Czym naraził się Twitch?

W tle jest polityka chińskiego rządu i turniej e-sportowy.

Twórcy platformy Twitch oficjalnie potwierdzili, że ich serwis oraz aplikacja mobilna nie są już dostępne w Chinach. Choć nie wyjaśniono przyczyn decyzji władz, najprawdopodobniej wiąże się ona z polityką rządu w Pekinie. Na początku sierpnia prezydent Xi Jinping zapowiedział narodowy program walki z wadami wzroku u dzieci. Państwo wini za nie gry online. Dystrybucje wielu tytułów m.in. popularnej w Azji serii „Monster Hunter: World” zostały ograniczone. Zakazy wpłynęły od razu na notowania giełdowe gigantów branży elektronicznej m.in. Tencentu, który w swoim portfolio ma m.in. „League of Legends”, „PUBG” czy „Arena of Valor”. Zaznaczmy, że gry, także np. „Overwatch” czy „Dota 2”, nie zostały całkowicie zakazane w Chinach, ale dostęp do nich ma być utrudniony.

instagram
W Chinach zablokowane są także popularne serwisy społecznościowe: Facebook, Instagram i WhatsApp (graf. Pixabay)

Sprawą, która mogła zwrócić uwagę rządu na serwis należący do Amazonu, jest też nagły wzrost popularności platformy w sierpniu w lokalnym App Storze. Aplikacja uplasowała się na trzecim miejscu wśród najchętniej pobieranych w Chinach programów, ponieważ lokalna miejscowa telewizyjna CCTV nie transmitowała dużego turnieju e-sportowego, który po raz pierwszy towarzyszył Igrzyskom Azjatyckim. Nie mając innego wyboru, Chińczycy oglądali streamy właśnie na Twitchu.

Twitch to ogromne medium wspierające społeczność graczy i e-sport. Chiny są największym na świecie rynkiem gamingowym – szacuje się, że ponad 300 milionów mieszkańców aktywnie gra, więc ta decyzja może wpłynąć na całą branżę. | CHIP