Części wyborców nie wydano kart do głosowania

Fot. Anna Woźniak

Osoby, które rejestrowały się przez system ePUAP mają problemy z dopisaniem się do listy wyborców i otrzymaniem karty do głosowania. Problem dotyczy wielu wyborców, którzy skorzystali ze strony obywatel.gov.pl. W tym roku z takiej możliwości chciało skorzystać 46 tysiący Polaków. Aby zmienić miejsce głosowania należało dostarczyć dodatkowe dokumenty, czego nie można było zrobić za pośrednictwem platformy ePUAP. W systemie brakowało też informacji na ten temat. Według Ministerstwa Cyfryzacji, nie zawinił system ePUAP; poszkodowanych wyborców ministerstwo odsyła do władz gmin, które zajmowały się organizacją wyborów i dopisywaniem osób do list. Ministerstwo Cyfryzacji podkreśla, że rejestracja za pośrednictwem strony internetowej nie oznacza automatycznego uzyskania wpisu do rejestru wyborców. Procedura przewiduje, że gminy mają 3 dni na podjęcie decyzji o wpisaniu danej osoby na listę wyborców. Poszkodowani obywatele zamierzają składać protesty wyborcze.

— Rejestrowałem się przez system ePUAP — poinformował nas jeden z czytelników. — Przewodniczący komisji zadzwonił do kogoś ważniejszego i przekazał mi informacje, jakobym nie podał we wniosku adresu gdzie zamieszkuję i chciałbym głosować. Dziwne – patrzę teraz na mój wniosek w systemie ePUAP i widzę jak byk, że „oświadczam iż zamieszkuję”. Dodatkowo czytam, że problem dotyczy wielu osób, gdyż dla potwierdzenia wniosku trzeba było jeszcze dołączyć dodatkowo PIT, czego system w ogóle nie wymagał i czego nikt z PKW, gmin czy innych jednostek wcześniej nie wskazywał. I rzeczywiście, dostałem wczoraj wieczorem maila z systemu ePUAP, że mam uzupełnić dokumenty (a wniosek składałem 4.10). Może PKW zajmie się lepiej projektowaniem maszyny czasu, a nie wyborów.

0
Zamknij

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.