Nowe badanie pokazuje, jak aplikacje wyciągają pieniądze od przedszkolaków

Badacze z University of Michigan i C.S. Mott Children’s Hospital w Ann Arbor sprawdzili 135 aplikacji przeznaczonych dla najmłodszych dzieci. Przeprowadzone badania pokazały cały arsenał technik wymuszających zakupy na najmłodszych. Teraz proszą amerykańską Federalną Komisję Handlu o interwencję.

Naukowcy po raz pierwszy w bardzo systematyczny sposób sprawdzili programy przeznaczone dla dzieci w wieku od 5 lat. Badanie wykazało, że pojawiające się w nich reklamy są niezwykle destrukcyjne i stają się ważniejsze niż często pozytywna tematyka samej gry. Małe dzieci są w ten sposób manipulowane, a ich rodzice oszukiwani. Wydaje im się, że pozwalają swoim pociechom na edukacyjną zabawę, a okazuje się, że tak nie jest.

Najmłodsi są najbardziej podatni na reklamy w grach

Analiza gier ze sklepu Google Play (w tym najpopularniejszych tytułów) wykazała, że aż 95 procent aplikacji zawiera co najmniej jedną reklamę.  Wiele z nich zmusza dzieci do zakupów w aplikacji, np. poprzez płacz głównego bohatera jak w grze „Doctor Kids”. Problem w tym, że są one tak umiejętnie wplecione w rozgrywkę, że dziecko ma problem z ich odróżnieniem od fabuły. Innym przykładem jest aplikacja „Dentist Games For Kids” firmy Edujoy (ponad 5 mln pobrań), która ma oswoić maluchy z gabinetem dentystycznym. Po zakończonej z sukcesem grze pojawia się narysowany „ząbek”. Wygląda jak element zabawy, ale w rzeczywistości jest przyciskiem uruchamiającym reklamę. Takie praktyki są powszechne.

Z badania wynika, że dzieciom brakuje świadomości, że oglądają reklamę. Aplikacje uczą mechanizmu perswazji. Wymuszają oglądanie treści, w zamian za osiągnięcie korzyści potrzebnych w grze. Dzieci poniżej 6 lat są bardzo podatne na takie działania. Również wyskakujące reklamy odrywają dziecko od zabawy i bombardują krzykliwymi treściami. Nie można ich szybko zamknąć, bo są tak skonstruowane, że najmłodsi mają problem ze znalezieniem przycisku, który by je wyłączył. W rezultacie dzieci stają się rozdrażnione.

Nie oznacza to, że wszystkie programy przeznaczone dla młodzieży są złe. Dobrze zaprojektowane aplikacje są bardzo dobrym źródłem zdobywania umiejętności poprzez aktywne uczenie. Potwierdzają to szeroko cytowane badania przeprowadzone w 2015 roku przez Kathy Hirsh-Pasek z Temple University. Niemniej Amerykańska Akademia Pediatryczna (AAP) zaleca by dzieci w wieku od 2 do 5 lat nie korzystały z gier więcej niż przez godzinę dziennie. Z zastrzeżeniem, że takie aplikacje są dobrze zaprojektowane. A z tym niestety jest problem. Zwłaszcza kiedy programy mobilne przeznaczone dla dzieci są naszpikowane reklamami np. innych gier. Wtedy ich walor edukacyjny przestaje mieć jakąkolwiek wartość. | CHIP

Źródła: fot. Pixabay, vox.com
Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.