SpaceX zmienia plany swojego internetu satelitarnego

Fot. SpaceX
Firma Elona Muska zamierza umieszczać swoje satelity komunikacyjne na jeszcze niższej orbicie niż dotychczas. W ten sposób łatwiej będzie deorbitować nieczynne satelity.

SpaceX złożyło wniosek do Federalnej Komisji Łączności o wprowadzenie zmian w licencji. Jeśli urzędnicy się zgodzą na modyfikację pozwolenia, firma umieści ponad 1500 satelitów 600 kilometrów niżej niż początkowo zakładano. Powodem zmiany są problemy ze ściągnięciem 2 pierwszych testowych satelitów TinTin A i TinTin B, które w lutym zostały umieszczone na niskiej orbicie okołoziemskiej.

Starlink, bo tak nazywa się projekt SpaceX, docelowo będzie się składała z 12 tysięcy satelitów. Większość z nich spłonie w atmosferze w ciągu 5 lat. Jest to konieczne, aby ograniczyć ryzyko kolizji z rakietami i innymi obiektami na orbicie. Obniżenie docelowej wysokości ograniczy też liczbę potrzebnych rakiet, którymi trzeba będzie wysyłać urządzenia.

Niższa orbita oznacza również bardzo małe opóźnienia wynoszące zaledwie 15 milisekund. Konstelacja Starlink zapewni internet we wszystkich zakątkach świata. SpaceX zacznie umieszczać swoje satelity komunikacyjne na orbicie już w przyszłym roku. Firma dostała pozwolenie na wystrzelenie 4,5 tysiąca satelitów komunikacyjnych, z czego ponad połowa musi znaleźć się na orbicie w ciągu najbliższych 6 lat. Jeśli śmiały plan Elona Muska się powiedzie, może to oznaczać ciekawą konkurencję dla sieci 5G. | CHIP

 Tutaj znajdziecie najlepsze routery Wi-Fi m.in. AVM FRITZ!BOX 7590 i D-LINK DIR-868L.

Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.