Google buduje zespół zajmujący się procesorami

Google będzie produkować własne procesory? To prawdopodobne, zwłaszcza, że zespół, który kompletuje internetowy gigant składa się z ekspertów o doświadczeniach zbieranych w wielu firmach w branży projektowania mikroukładów.

Google idzie w ślady innych firm programistycznych, które coraz silniej stawiają także na sprzęt własnej produkcji. I nie chodzi tu o smartfony Pixel czy Chromebooki. Google zamierza produkować własne procesory. Jak donosi Reuters, internetowy gigant składa zespół wyspecjalizowany właśnie w projektowaniu procesorów. W ciągu ledwie ostatnich kilku miesięcy Google zatrudniło kilkunastu inżynierów zajmujących się tą właśnie tematyką. Google wyraźnie chce uniezależnić się od komponentów innych producentów.

Centrum badawce Google zajmujące się procesorami powstaje w Bengaluru w Indiach. Można łatwo zrozumieć taki ruch. W Indiach nietrudno o uzdolnionych specjalistów, koszty prowadzenia całego ośrodka z pewnością są niższe niż np. w Dolinie Krzemowej. Z tego co podaje Reuters w zespole jest już 16 doświadczonych ekspertów, a lista ich wcześniejszych pracodawców jest imponująca: Intel, Qualcomm, NVIDIA, Droadcom. Szefem zespołu został Rajat Bhargava, wcześniej zasilający szeregi Broadcomu. Nieoficjalne dane mówią o docelowej liczbie 80 osób w zespole.

Google buduje zespół. Pytanie czy uda się mu stworzyć rzeczywiście dobre produkty (fot. Business Insider India)

Google ma już pewne doświadczenie w tworzeniu procesorów. Posiada przecież własne układy serwerowe czy jednostki przetwarzania obrazu, które możemy znaleźć w smartfonach Google Pixel. Uniezależnianie się od producentów sprzętu jest w planach wielu wielkich firm z branży. O planach Adobe pisaliśmy niedawno. Microsoft i Facebook poszukują specjalistów do tworzenia SoC w USA. A Amazon rozbudowuje swój oddział w Tel Awiwie. | CHIP

Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.