Żołnierz z futurystyczną bronią i sześciowirnikowe drony na tle czerwonego nieba ze słońcem.

Łowcy dronów

Pojawia się ich wokół nas coraz więcej, stosowanych do przeróżnych zadań: od dostarczania pizzy, przenoszenia lekarstw, monitoringu pól czy inspekcji instalacji przemysłowych, do profesjonalnego lub amatorskiego filmowania, robienia zdjęć z powietrza i dobrej zabawy. Coraz częściej mogą stanowić zagrożenie. Jak można obronić się przed dronami?

Jeśli to co napisałem wyżej zabrzmiało, jakbym przestrzegał przed zbliżającą się dronoapokalipsą, to pozwólcie, że wyprowadzę was z błędu – nic takiego nie miałem na myśli. Co prawda w wojskowych laboratoriach trwają testy bojowego zastosowania rojów niewielkich dronów sterowanych sztuczną inteligencją, jednak nie spodziewałbym się, żeby w najbliższej przyszłości nasze DJI-e i Yuneec-i postanowiły wzniecić bunt przeciwko swoim właścicielom. Ale zagrożenie, jakie drony stanowią dla ludzi jest jak najbardziej realne. Jak konkretnie wygląda?

Jak dron z jasnego nieba

Cokolwiek uniesie się w powietrze, musi kiedyś wrócić na ziemię. To oczywiste stwierdzenie jest zarazem wyjaśnieniem najprostszego zagrożenia, jakie mogą stanowić poruszające się nad naszymi głowami małe bezzałogowce. Niestety, zdecydowanie częściej niż byśmy sobie tego życzyli drony wracają na ziemię w sposób niekontrolowany. Powodów może być wiele – wyczerpanie baterii, utrata łączności, awaria lub zderzenie z jakimś obiektem – ale każdy z nich w określonych warunkach spowodować spadnięcie ważącego czasami nawet kilkanaście kilogramów drona z wysokości np. kilkuset metrów. Łatwo sobie wyobrazić, że dla tego, na kogo spadnie, będzie to fatalne.

Reklama

Spadający dron może zranić lub zabić człowieka. Zdarzają się też sytuacje, gdy operator drona może nieumyślnie spowodować śmierć nawet kilku setek ludzi. Na przykład w przypadku zderzenia drona z samolotem pasażerskim – mimo, że typowy rekreacyjny bezzałogowiec nie przekracza 2 kg wagi, trafiając w skrzydło, silnik lub usterzenie samolotu może doprowadzić do jego rozbicia.

A jeśli coś może zrobić innym krzywdę przypadkiem, to na pewno znajdzie się ktoś, kto chciałby użyć takiego urządzenia do wyrządzenia krzywdy całkiem umyślnie. Nawet średniej wielkości rekreacyjne drony takie jak DJI Phantom są w stanie przenosić niewielkie ilości materiałów wybuchowych za pomocą których można zaatakować tłum ludzi, urząd, samolot czy zakład przemysłowy zabijając ludzi i powodując chaos i zamieszanie.

Czy nie możemy na tego faceta posłać jakiegoś drona?
Hillary Clinton o Julianie Assange’u
źródło: Mariusz Zawadzki, Julian Assange. Człowiek, który stworzył prezydenta Trumpa

Mały bezzałogowiec to także doskonałe narzędzie szpiegowskie, czy to dla wywiadu przemysłowego, czy dla paparazzi polujących na zdjęcia znanych ludzi w prywatnych sytuacjach. Za pomocą dronów można przemycać kontrabandę przez granicę, albo dostarczać zakazane przedmioty do osadzonych w więzieniu przestępców.

Troska o ochronę przed wszystkimi tymi zagrożeniami znalazła odzwierciedlenie w prawie: loty nad terenami zabudowanymi czy zgromadzeniami publicznymi podlegają szeregowi obostrzeń, mających zapewnić, że będą je prowadzić jedynie osoby posiadające stosowne kwalifikacje, używające sprzętu o odpowiednim standardzie, a i to tylko wtedy, kiedy to naprawdę koniecznie. Jeszcze bardziej restrykcyjne są przepisy regulujące ruch bezzałogowców w przestrzeni powietrznej znajdującej się w bezpośrednim sąsiedztwie lotnisk i ścieżek schodzenia do lądowania, ponieważ zderzenie drona z samolotem może doprowadzić do rozbicia się tego ostatniego. Bez spełnienia odpowiednich warunków i uzyskania stosownych pozwoleń dronem nie wolno latać nad obiektami użyteczności publicznej, w tym portami, instalacjami energetycznymi, wodnymi, zaporami, śluzami, oczyszczalniami ścieków, kopalniami, zakładami chemicznymi, a także obiektami administracji państwowej, obiektami pocztowymi, bankowymi, radiowymi czy telewizyjnymi oraz więzieniami.
Pozostaje jeden problem. Jak wyegzekwować przestrzeganie tego prawa?

Po pierwsze, namierzyć

Żeby spróbować przeciwdziałać zagrożeniu, trzeba najpierw zdać sobie z niego sprawę. Tymczasem dostrzeżenie na tle jasnego nieba białego obiektu o wymiarach 30×30 cm, lecącego z prędkością 20 km/h wcale nie jest proste. Nic dziwnego, że na rynku, zarówno cywilnym, jak i militarnym, pojawia się coraz więcej systemów wspomagających niedoskonałe ludzkie zmysły. Do wykrywania dronów wykorzystuje się całe spektrum fal elektromagnetycznych. W sprzedaży są systemy wyposażone w kamery światła widzialnego lub termiczne, wyposażone w oprogramowanie szukające w obrazie z kamer obiektów odpowiadających charakterystyką małym bezzałogowcom. Ich wadą jest niewielka skuteczność na dystansach większych niż 50-100 m: znajdujący się dalej dron jest w obiektywie kamery szerokokątnej po prostu za mały, żeby go skutecznie rozpoznać, a zastosowanie przybliżającej optyki o dłuższej ogniskowej powoduje, że pole widzenia kamery kurczy się dramatycznie. Małe, wykonane w większości z tworzyw sztucznych drony mają też zbyt małą skuteczną powierzchnię odbicia, żeby dawało się je łatwo i pewnie wykrywać za pomocą radarów. Wszystkie powyższe technologie mogą, ze względu na swoje ograniczenia techniczne, mylić drony z ptakami, generując fałszywe alarmy. Niestety, nie ma łatwo.

W cywilnych systemach antydronowych popularne jest stosowanie czujników akustycznych, wykorzystujących sygnatury pracy silników i odgłosu śmigieł popularnych typów dronów. Za pomocą triangulacji system może określić położenie oraz szybkość i kierunek ruchu urządzenia latającego, a porównując namierzony dźwięk z zapisanym wzorcem potrafi też określić model urządzenia. Także i namierniki akustyczne mają swoje wady. Ich zasięg nawet w idealnych warunkach nie imponuje, a hałas w otoczeniu sprawia, że spada on poniżej 50 metrów. Ten system raczej nie nadaje się do ochrony imprez masowych…

Co ciekawe, najlepsze rezultaty daje metoda polegająca na wykrywaniu i namierzaniu emisji radiowych za pomocą których dron komunikuje się z aparaturą sterującą. Większość komercyjnych urządzeń wykorzystuje albo łączność WiFi, albo radiową na jednej z innych znanych częstotliwości, dzięki czemu ich wykrycie jest stosunkowo proste i można je przeprowadzić z odległości sięgającej nawet około kilometra.


Na następnej stronie opisujemy, jak można zniszczyć lub powstrzymać drony >>

Close

Choć staramy się je ograniczać, wykorzystujemy mechanizmy takie jak ciasteczka, które pozwalają naszym partnerom na śledzenie Twojego zachowania w sieci. Dowiedz się więcej.