Microsoft ostrzega przed Internet Explorerem

Używanie starej przeglądarki jest nie tylko niekomfortowe, ale też niebezpieczne.

Ostatnia wersja Internet Explorera ukazała się w 2013 roku, a z przestarzałej przeglądarki korzysta więcej osób niż z Edge. Jeden z przedstawicieli Microsoftu wyjaśnił, dlaczego nie warto używać Internet Explorera. Wpis jest kierowany przede wszystkim do właścicieli firm, bo to właśnie one stanowią obecnie największą grupę użytkowników przestarzałej przeglądarki. Jackson podkreśla, że używając Internet Explorera, pracownicy są odcinani od nowoczesnych rozwiązań i aplikacji, bo wydawcy stron i programiści od dawna nie testują swoich produktów na tej przeglądarce. Co więcej, wewnętrzny dział IT Microsoftu musi z tego powodu poświęcać znacznie więcej zasobów na zapewnienie bezpieczeństwa systemu operacyjnego Windows.

Z Internet Explorera wciąż korzysta 8 procent użytkowników PC (graf. Netmarketshare)

Warto przypomnieć, że na początku XXI wieku Internet Explorer był tak naprawdę jedyną liczącą się przeglądarką internetową. Z czasem jego pozycja zaczęła słabnąć, a największym konkurentem okazał się wydany w 2008 roku Google Chrome, którego używa prawie 70 procent internautów na świecie. Z Internet Explorera wciąż korzysta aż 8 procent użytkowników PC. To zaskakująco dużo biorąc pod uwagę, że nowsza przeglądarka Microsoftu, czyli Edge, jest wykorzystywana jedynie przez 4,6 procenta internautów.

Rodzi się pytanie dlaczego Microsoft po prostu nie usunie przestarzałej przeglądarki z systemu operacyjnego. Prawdopodobnie tak się dzieje ze względu na przestarzałe programy wymagające do swojego działania Internet Explorera, które ciągle są używane w wielu firmach i urzędach. Okazuje się jednak, że luki w leciwym IE mogą zostać wykorzystane przez hakerów. Dlatego warto rozważyć przejście na jedną z nowszych przeglądarek. | CHIP